Mieszkańcy Orihuela Costa ostrzegli władze o niebezpiecznym stanie lokalnych wąwozów, lasów sosnowych i zarośniętych terenów publicznych niecałe dwa tygodnie przed wybuchem ostatniego pożaru w pobliżu stref mieszkalnych.
24 czerwca Stowarzyszenie Mieszkańców Costa Campoamor oficjalnie zwróciło się z prośbą o pilne spotkanie z radnym Orihuela Costa Manuelem Mestre, aby domagać się podjęcia bardziej zdecydowanych działań w zakresie czyszczenia i konserwacji lasów sosnowych, suchych koryt rzek, ogrodów i niezabudowanych terenów położonych w pobliżu domów.
Zaledwie 12 dni później płomienie ogarnęły las sosnowy w pobliżu domów mieszkalnych i pola golfowego Villamartín. Według doniesień niektórzy mieszkańcy dobrowolnie opuścili swoje domy w ramach środków ostrożności. Pożar, który osiągnął wysokość kilku metrów, ponownie wzbudził poważne obawy dotyczące stanu wąwozów i terenów zielonych wzdłuż wybrzeża.

W ciągu ostatnich trzech lat Orihuela Costa ucierpiała z powodu serii pożarów między majem a lipcem. W czerwcu 2023 roku wybuchł pożar w wąwozie rzeki Nacimiento. Rok później spłonęło ponad 12 hektarów między Campoamor a Las Ramblas. W maju 2025 roku kolejny pożar dotknął pięć domów. Teraz, po ostatnim incydencie, pojawiły się nowe ostrzeżenia, że obszar ten nadal jest niebezpiecznie narażony.
Mieszkańcy twierdzą, że problem nie jest zwykłym pechem, ale wynikiem długotrwałego zaniedbania w utrzymaniu suchych koryt rzek, lasów sosnowych i terenów publicznych. W wielu częściach Orihuela Costa, w pobliżu ulic, osiedli mieszkaniowych i działek prywatnych, znajduje się zaniedbana roślinność, suche gałęzie, powalone drzewa i gęste zarośla. Latem stanowią one idealne podłoże dla szybko rozprzestrzeniających się pożarów.
Sytuację pogarsza fakt, że wybrzeże zawiera wiele niezabudowanych działek i chronionych terenów naturalnych, położonych pomiędzy terenami mieszkalnymi. Wąwozy, takie jak rzeka Nacimiento i Barranco Rubio, przecinają obszary miejskie, gdzie, jak twierdzą mieszkańcy, od lat nie dba się o odpowiednią konserwację.
W liście do radnego Mestre, Stowarzyszenie Mieszkańców Costa Campoamor zaapelowało o regularne czyszczenie kanałów i brzegów dwóch wąwozów przecinających Dehesa de Campoamor, od drogi krajowej aż do ich ujścia. Stowarzyszenie argumentowało, że odcinki te podlegają gminie, ponieważ przechodzą przez obszary miejskie.
Grupa ostrzegła, że ciągły brak konserwacji może mieć „bardzo poważne konsekwencje” zarówno dla mienia, jak i bezpieczeństwa publicznego. Zwrócono uwagę nie tylko na ryzyko pożarów lasów, ale także na powodzie podczas ulewnych deszczy, zablokowanie dróg odpływowych, uszkodzenie infrastruktury, obecność szczurów, owadów i nieprzyjemne zapachy.
Stowarzyszenie stwierdziło, że stan tego obszaru odzwierciedla szerszy problem zaniedbań dotykający Campoamor i Orihuela Costa. Skrytykowało brak widocznych postępów po trzech latach rządów obecnej koalicji, twierdząc, że mieszkańcy nadal borykają się z niedostatkami w zakresie infrastruktury, usług publicznych i podstawowych prac konserwacyjnych.
W liście wezwano do podjęcia pilnych działań prewencyjnych w lasach sosnowych, wąwozach i ogrodach lokalnych osiedli, w tym do usunięcia powalonych drzew, suchych gałęzi i nagromadzonych zarośli. Wezwano również do ulepszenia systemów ochrony przeciwpożarowej, aby zapewnić szybszą i skuteczniejszą reakcję w przypadku sytuacji kryzysowych.
Ostatni pożar ponownie wzbudził apele do władz Orihuela Costa o wysłanie dedykowanych sił do gaszenia pożarów lasów bliżej wybrzeża. Reagowanie na sytuacje kryzysowe jest obecnie w dużej mierze uzależnione od zasobów innych gmin, w tym Torrevieja, Almoradí i miasta Orihuela, w niektórych przypadkach oddalonych o ponad 30 kilometrów.
Na kilka godzin przed niedzielnym pożarem, na pojeździe poboru opłat AP-7 w La Zenia zapalił się samochód. Chociaż służby ratunkowe zareagowały szybko i zapobiegły poważniejszym szkodom, incydent ten spotęgował narastające obawy mieszkańców.
Dla lokalnych stowarzyszeń przesłanie jest jasne: wąwozy i tereny zielone Orihuela Costa nie mogą być dłużej ignorowane, dopóki płomienie nie zagrożą domom. Argumentują, że zapobieganie, regularne sprzątanie i odpowiednia konserwacja muszą stać się priorytetami, zanim kolejny letni pożar zagrozi życiu i mieniu.












