Norweżka oskarżona o śmiertelne dźgnięcie męża nożem w ich domu w Orihuela Costa została zwolniona za kaucją w wysokości 15 000 euro po 16 miesiącach aresztu tymczasowego.

Decyzja ta została wydana w tym tygodniu przez Siódmą Izbę Sądu Prowincjonalnego Alicante obradującą w Elche, uchylając wcześniejszą decyzję sądu śledczego w Orihueli o odmowie zwolnienia za kaucją.

51-letnia oskarżona przebywa w areszcie od sierpnia 2024 roku po śmierci swojego 45-letniego męża, który został dźgnięty nożem podczas brutalnego incydentu w domu rodzinnym. Od samego początku twierdziła, że ​​działała w uzasadnionej obronie własnej, będąc ofiarą długotrwałej przemocy ze względu na płeć.

Jej prawnik, Juan Francisco Sánchez Otharán z kancelarii Quiroga Sánchez, argumentował, że dalsze pozbawienie wolności było niewspółmierne, powołując się zarówno na obrażenia obronne poniesione przez jego klientkę, jak i liczne opinie biegłych. Opinia biegłych sądowych wydana w grudniu nie wykazała żadnych dowodów na zaburzenia psychiczne, ale stwierdziła, że ​​postrzegane zagrożenie dla jej życia i życia jej dzieci mogło wywołać reakcję „nieprzezwyciężonego strachu”, upośledzając jej zdolność do reagowania w inny sposób.

Chociaż Sąd Prowincjonalny orzekł wcześniej, że kwestia samoobrony powinna zostać rozstrzygnięta na rozprawie, sędziowie wzięli teraz pod uwagę czas spędzony w areszcie, opinie psychologiczne oraz zeznania trojga małoletnich dzieci pary. Sąd zauważył przesłanki wskazujące na to, że oskarżony żył w chronicznej sytuacji przemocy, a zmarły w chwili zdarzenia wykazywał znaczny poziom agresji.

Przy wsparciu Prokuratury Generalnej – i sprzeciwie oskarżyciela prywatnego – sąd nakazał jej warunkowe zwolnienie. Oprócz kaucji w wysokości 15 000 euro, musi ona stawiać się w sądzie co 15 dni, oddać paszport i ma zakaz opuszczania Hiszpanii.

Do śmiertelnego ataku nożem doszło wczesnym rankiem 2 sierpnia 2024 roku. Kobieta sama zadzwoniła na pogotowie, informując, że jej mąż zaatakował ją i ścigał wewnątrz i na zewnątrz posesji, a ona sama użyła noża kuchennego do obrony. W domu przebywała wówczas trójka ich dzieci w wieku 10, 8 i 6 lat.

Sprawa trafi do sądu, gdzie główną kwestią będzie to, czy zabójstwo stanowiło zgodną z prawem samoobronę w świetle hiszpańskiego prawa karnego.

ZOBACZ TEŻ: Brat domniemanego mordercy twierdzi, że jego siostra żyła w ciągłym strachu

Zakwestionowano zeznania dziecka