A Rewolucja autobusowa warta 10 milionów euro rocznie wjeżdża do Vega Baja z 28 nowych tras międzymiastowych obiecano przed latem — ale rozgłos szybko został przyćmiony przez gniewne protesty i oskarżenia o brak szacunku wobec instytucji.
Odsłonięty w Orihuela przez prezesa regionalnego Juanfrana Péreza Llorcę, nowa sieć promowana przez Generalitat Valenciana będzie służyć 33 miasta i 400 000 mieszkańcówoferując częstsze kursy, dłuższe weekendy i święta oraz silniejsze połączenia ze szpitalami, uniwersytetami i Lotnisko Alicante-Elche.
Remont jest podzielony na trzy główne korytarze. Jeden już trwa, drugi ma się zakończyć przed Wielkanocą, a ostatnia faza nastąpi przed latem, zgodnie z prognozami urzędników. ponad 1.7 miliona pasażerów rocznieMinister regionalny Vicente Martínez Mus pochwalił plan jako spłatę „historycznego długu” w transporcie publicznym, podczas gdy burmistrz Orihueli Pepe Vegara uznał to za przełomowy moment dla comarki.
„Odcięci i zignorowani”: w Los Montesinos narasta gniew
Ale uroczystości stały się nieciekawe Los Montesinosgdzie wybuchła furia z powodu tego, co rada nazywa całkowity brak konsultacji.
Podczas gdy przywódcy regionalni świętują nową erę transportu publicznego, Los Montesinos mówi, że tak było pozostawiony na zimnie — a mieszkańcy szykują się, by dać upust swojemu gniewowi na ulicach.
Rada miejska zwołała protest publiczny i symboliczna blokada CV-945, głównej drogi gminy, oskarżając Generalitat Valenciana przeprowadzenia gruntownej przebudowy systemu transportowego bez konsultacji, komunikacji lub uprzejmościProtest odbędzie się w dniu Piątek 20 o 17:30, a mieszkańców zaproszono do udziału w uroczystości jako wyraz jedności.
Burmistrz José Manuel Butrón oburzenie sięgnęło zenitu, gdy odkrył, że nie został nawet zaproszony na oficjalną prezentację nowych tras autobusowych Orihuela, pomimo faktu, że jeden z korytarzy transportowych bezpośrednio wpływa na Los Montesinos.
„Transport publiczny to nie luksus – to usługa niezbędna” – powiedział Butrón. „Nie rozumiemy, jak można przedstawić plan na tak dużą skalę, nawet nie podnosząc słuchawki, żeby z nami porozmawiać. To po prostu brak szacunku dla instytucji”.
Burmistrz zapewnia, że pominięcie nie jest odosobnionym błędem, lecz częścią długotrwały wzorzec milczeniaWedług rady, Los Montesinos od lat zgłaszają swoje obawy i proszą o rozwiązania, ale spotykają się tylko z niejasnymi obietnicami i niedotrzymywanymi terminami.
„W lutym zeszłego roku powiedziano nam, że tymczasowa linia autobusowa ruszy w ciągu trzech miesięcy” – powiedział Butrón. „Rok później nic się nie zmieniło. Nasi mieszkańcy nadal nie mają realnych możliwości mobilności. Ogłaszane są komunikaty, pisane są nagłówki – ale w praktyce ludzie nadal są odcięci od świata”.
Protest, choć pokojowy, ma na celu wysłanie jasnego sygnału, że cierpliwość się wyczerpała. Symboliczne zamknięcie drogi ma na celu podkreślenie tego, co rada nazywa pilny i nierozwiązany kryzys mobilności, dotykając w szczególności osoby starsze, pracowników nieposiadających własnego transportu oraz osoby potrzebujące dostępu do szpitali i usług.
Niezadowolenie rozprzestrzenia się również poza Los Montesinos. Rafal, wyżej Manuel Pineda skrytykował brak dialogu, ostrzegając, że radom odmówiono możliwości zaproponowania ulepszeń i że obecny plan grozi „skutecznym odizolowaniem” mniejszych miast. Posunął się dalej, nazywając sytuację „zdrada instytucjonalna”.
Władze regionalne utrzymują, że nowa sieć autobusowa to tylko faza próbna i mówią, że gminy zostaną zaproszone do przesyłania opinii na późniejszym etapie. Dla Los Montesinos to zapewnienie brzmi fałszywie.
„Nie będziemy biernie czekać, aż ogłoszone zostaną plany, które nigdy się nie zmaterializują” – ostrzegł Butrón. „Chcemy odpowiedzi, tymczasowych rozwiązań i szacunku. Nasi mieszkańcy mają takie samo prawo do mobilności jak wszyscy inni”.












