Ismail Brace zapewnia Torry ciężko wywalczone zwycięstwo

0
To było ciężko wywalczone zwycięstwo dla Torrevieji, która utrzymała nieskazitelny bilans meczów u siebie pomimo ambitnej gry Redována, który, podobnie jak Torry w Benidormie tydzień wcześniej, może czuć, że zasłużył na więcej. Piquero będzie jednak zachwycony odpornością swojej drużyny i kolejnym zwycięskim występem Ismaila.
To było ciężko wywalczone zwycięstwo dla Torrevieji, która utrzymała nieskazitelny bilans meczów u siebie pomimo ambitnej gry Redována, który, podobnie jak Torry w Benidormie tydzień wcześniej, może czuć, że zasłużył na więcej. Piquero będzie jednak zachwycony odpornością swojej drużyny i kolejnym zwycięskim występem Ismaila.

SC TORREVIEJA CF 2–1 FB REDOVÁN

W niedzielne popołudnie drużyna SC Torrevieja powróciła na zwycięską ścieżkę na stadionie Nelsona Mandeli, pokonując dziesięcioosobową drużynę FB Redována dzięki decydującemu podwójnemu trafieniu będącego w dobrej formie napastnika Ismaila.

Trener Piquero dokonał tylko jednej zmiany w składzie, który minimalnie przegrał w Benidormie – Jorge Carmona powrócił na pozycję środkowego obrońcy. Ławka rezerwowych została jednak znacznie wzmocniona przez powracającego do zdrowia José Toro i nowego nabytku Javiego Berenguera, ponieważ Torry dążyło do utrzymania doskonałego bilansu meczów u siebie.

Gospodarze rozpoczęli mecz z przytupem. Ismail zagroził na początku, odważnie omijając obrońcę w powietrzu, po czym strzelił obok bramki. Redován odpowiedział dośrodkowaniem z rzutu rożnego, które Pizarro dobrze wybił, ale to goście pierwsi strzelili gola. W 17. minucie sprytne zagranie lewą stroną boiska przecięło obronę Torry, pozostawiając proste wykończenie z bliskiej odległości.

Torry mocno kontratakował. Matías był o włos od dośrodkowania Caleba, a Breno został powstrzymany przez ostatnią próbę wybicia piłki, gdy presja rosła. Jednak przełamanie nastąpiło w końcu tuż przed przerwą, kiedy Matías dośrodkował w dalszy słupek, a Ismail spokojnie umieścił piłkę w dolnym rogu bramki.

Chwilę później gra Redována pogorszyła się, ponieważ ich zawodnik z numerem 19 otrzymał dwie szybkie żółte kartki za cyniczny faul, w wyniku czego goście mieli zaledwie dziesięciu zawodników tuż przed przerwą.

Przerwa: SC Torrevieja 1–1 FB Redován

Grając w przewadze, Torry wyszedł na boisko pewnie. Loel, wprowadzony w przerwie za Pucho, szybko wpłynął na wynik, a Matías i Ismail zostali powstrzymani przez desperackie bloki. Bramkarz Redována popisał się znakomitą interwencją, uniemożliwiając Ismaiłowi zdobycie gola z bliskiej odległości, wślizgiem do siatki, utrzymując remis.

Przed decydującym momentem meczu doszło do dalszych zmian.

Na 20 minut przed końcem lewy obrońca Alex wykonał oszałamiający, solowy rajd, wbiegając z głębi pola karnego, tuż za linią trzech obrońców, po czym wpakował się prosto w zatłoczone pole karne. Piłka trafiła do Ismaiła na skraju pola karnego, a napastnik obrócił się gwałtownie i posłał wspaniały strzał z pierwszej piłki w górny róg bramki.

Caleb mógł przypieczętować strzał chwilę później, ale bramkarz w sytuacji sam na sam go powstrzymał. Na drugim końcu boiska Pizarro obronił potężny strzał z dystansu, a Alex zareagował znakomicie, blokując dobitkę.

Pod koniec meczu Torry wprowadził Toro i Berenguera, ale to Redován napierał najmocniej w końcówce, oddając kilka strzałów z dystansu. Rezerwowy Conresa trzymał się dzielnie, wykonując serię kluczowych interwencji, gdy Torry utrzymywał się przy piłce.

To było ciężko wywalczone zwycięstwo dla Torrevieji, która utrzymała nieskazitelny bilans meczów u siebie pomimo ambitnej gry Redována, który, podobnie jak Torry w Benidormie tydzień wcześniej, może czuć, że zasłużył na więcej. Piquero będzie jednak zachwycony odpornością swojej drużyny i kolejnym zwycięskim występem Ismaila.

Pełny etat: SC Torrevieja 2–1 FB Redován

Relacja z meczu autorstwa Chrisa Peacha – Torry Army Social Media
Kontakt: torryarmyfootball@gmail.com