
Przez Steve Hibberd
CDF Javea 4-1 CD Thader
Tylko jeden punkt dzielił te dwie drużyny ze środka tabeli w niedzielnym meczu w porze lunchu na Campo d'Esports Municipal w Jávea, gdzie Thader przybył zdeterminowany, by przerwać serię trzech porażek z rzędu. Jednak wszelkie nadzieje na odrodzenie prysły niemal natychmiast, gdy gospodarze zostali przytłoczeni nieustępliwą grą w pierwszej połowie, która w ciągu pierwszych trzech minut wypracowała im zdecydowane prowadzenie 3:0.
Ton spotkania został ustalony w ciągu kilku minut. Zanim wielu kibiców zdążyło zająć miejsca, Jávea z łatwością przedarł się przez linię obrony Thader. Rutynowe dośrodkowanie z prawej strony dotarło do niepilnowanego Joela, który z wdzięcznością wykorzystał najprostsze dobitki. Gol wstrząsnął gośćmi, których organizacja defensywy rozpadła się pod presją. Jávea wyczuł słabość i ruszył do przodu, stwarzając okazje do strzału.
Niecelne podanie Juana do tyłu skłoniło Badamę do śmiałego lobowania z krawędzi pola karnego, piłka jednak minęła bramkę. Chwilę później skrzydłowy dwukrotnie powtórzył ten strzał, oba minimalnie mijając bramkę. Jego wytrwałość została jednak nagrodzona w połowie pierwszej połowy, gdy ponownie znalazł się niepilnowany przy bliższym słupku i skierował piłkę do bramki z prawej strony, podwajając prowadzenie gospodarzy.
Kłopoty Thadera pogłębiły się w 27. minucie, kiedy Castro wykorzystał kolejny błąd w obronie, a jego strzał minął zewnętrzną część słupka. Wytchnienie nie trwało długo. W 33. minucie Badama strzelił swojego drugiego gola tego pojedynku – i trzeciego dla Jávei – kolejnym strzałem z bliskiej odległości, gdy obrona gości nadal się załamywała.
Podczas gdy Thader był w rozsypce, gospodarze uczestniczyli w wirtualnym treningu, a Nicolás w bramce Jávea był niewiele więcej niż widzem.
Dopiero w 43. minucie bramkarz gospodarzy miał cokolwiek do roboty, rzucając się na próżno, gdy rzut karny Guille'a prześlizgnął się pod nim po tym, jak Serhij został sfaulowany w polu karnym podczas rzadkiego ataku Thadera. Gol dał gościom przynajmniej promyk nadziei w przerwie.
Trzeba przyznać, że Thader znacznie poprawił swoją grę po przerwie. Lloyd zastąpił Juana w obronie, a defensywa od razu wyglądała na pewniejszą. W 57. minucie byli bliscy kolejnej bramki, gdy strzał Guille'a, zmierzający do bramki, wymusił znakomitą interwencję Nicolása. Mimo poprawy formy, Jávea odzyskała trzybramkową przewagę w 65. minucie.
Jak na ironię, to Badama skompletował hat-tricka, posyłając kolejne niskie dośrodkowanie z prawej strony.
Thader miał teraz najżywszy okres w swojej karierze, Amin był bliski zdobycia gola, a Lloyd posłał potężny strzał w słupek. Guille i Fran również wystawili na próbę Nicolása, ale wtedy mecz był już dawno przegrany. Czwarta porażka z rzędu sprawiła, że Thader z niepokojem spogląda za siebie, a z przytłaczającą podróżą do lidera tabeli, Benidormu, w najbliższą niedzielę, poprawa wydaje się mało prawdopodobna.












