Ale najpierw o nagłówkach wiadomości – o tym, jak ogłaszają rzeczy w lepszych miejscach niż tutaj.

Przestań się martwić; wszyscy będziemy w porządku, wszyscy będziemy wspaniali.
Dobra wiadomość jest taka, że w pierwszej połowie tego roku energia odnawialna wyprzedziła energię z węgla, stając się największym źródłem energii elektrycznej na świecie. Ta „zmiana” (symbol żartu) została w znacznym stopniu ułatwiona przez przełom w konstrukcji akumulatorów, który odegrał ogromną rolę w poprawie wydajności.
Jak wszyscy wiemy, produkcja energii słonecznej i wiatrowej będzie się wahać w zależności od pogody, pory roku, a nawet pory dnia. Właśnie tutaj pojawiają się nowe „megabaterie”.
Nowe baterie stanowią realną opcję masowego magazynowania energii. Magazynowanie energii nie oznacza już baryłek ropy i metrów sześciennych gazu.
Pomimo ciągłych, ponurych ostrzeżeń o skutkach zmian klimatycznych, powyższe wiadomości dają nadzieję na przyszłość naszej planety. Co prawda, zmiany klimatyczne są już obecne i nawet negacjoniści nie mogą zaprzeczyć temu, co wszyscy widzimy na własne oczy. Jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, i jedyne, co możemy zrobić, to każdy z nas odegrał swoją rolę w oczyszczeniu naszego losu w przyszłości.
Kontynuując nagłówki z naszego działu dobrych wiadomości, nie powinniśmy lekceważyć zdolności Ziemi do samonaprawy. Natura w akcji to widok godny podziwu, a na małych, znanych nam obszarach widzimy, gdzie natura, często bardzo szybko, odzyskuje prześwit i dawne torfowiska.
Korzyści płynące z programów antysmogowych widzimy wokół nas i pokazują, że natura potrafi się samoistnie regenerować. Niektóre z najbardziej zanieczyszczonych jezior słodkowodnych, na przykład w hrabstwie Cavan, odnotowały drastyczną poprawę w ciągu zaledwie kilku lat. W niektórych przypadkach zasoby ryb są tak dobre, jak dwa pokolenia temu.
Mimo że wielu ekspertów twierdzi, iż zniszczyliśmy już Ziemię na tyle, że nie będzie można jej naprawić, nie ma co się oszukiwać – nasza planeta będzie nadal stawiać opór, wykorzystując swoje innowacyjne systemy energii odnawialnej, w których woda, węgiel i światło słoneczne podtrzymują życie.
Niektóre z najgorszych zanieczyszczeń mogą wymagać bardzo długiego czasu na usunięcie. Usuwanie cząsteczek plastiku i nadmiaru fosforanów może zająć tysiąc lat. Ale tysiąc lat to wciąż tylko czas – i to w skrajnym przypadku. Ważne jest, abyśmy nie tracili nadziei i aby każdy obywatel dołożył swoją cegiełkę.
Zmiany klimatyczne miały już miejsce. Większość powierzchni Ziemi była kiedyś pokryta lodem, a drugą skrajnością były pożary, które trawiły ogromne obszary. Masowe wymierania wyniszczyły niemal wszystkie żywe organizmy na Ziemi… a jednak jesteśmy tutaj!
Dopiero około pięćdziesiąt lat temu ludzie zaczęli dostrzegać problem zanieczyszczenia powietrza. Zanieczyszczenie powietrza było pierwszym problemem, z którym podjęto działania, a imponujące rezultaty w walce ze smogiem w Los Angeles pokazały, co można zrobić, gdy tylko jest ku temu wola.
Wiemy już, że najpoważniejsze szkody, jakie ludzie wyrządzają Ziemi, pochodzą ze spalania węgla, ropy naftowej, gazu… i tak, moi drodzy, musimy to przyznać: torfu. Jedynym sposobem na wygranie tej bitwy jest zaprzestanie podpalania węgla.
Donald Trump mówi o „pięknym węglu” i „wierć, kochanie, wierć”. To tylko kolejna z jego lekkomyślnych i niebezpiecznych deklaracji, mających na celu wzbogacenie bogatych kosztem niewinnych mieszkańców planety, która należy do nas wszystkich.
Każda bryła „pięknego węgla” Trumpa i każdy galon ropy naftowej uzyskany dzięki jego „wiertarce, wiertarce” uwolni do powietrza dwutlenek węgla, powodując powodzie, pożary i susze.
Kiedy przodkowie Donalda Trumpa robili... cóż, cokolwiek robili w Niemczech w tamtym czasie, pierwotni mieszkańcy tych ziem mieli zupełnie inne spojrzenie na swoje obowiązki.
Wódz Seattle, indiański przywódca z XIX w.th stulecia radził swojemu ludowi w ten sposób: „Nie dziedziczymy Ziemi po naszych przodkach, lecz pożyczamy ją od naszych dzieci”. Pomyślcie o tym kontraście, moi przyjaciele, i miejmy nadzieję, dla dobra naszych wnuków, że to mądrość tego drugiego przywódcy zwycięży.
Wielki amerykański pieśniarz folkowy Woodie Guthrie napisał w 1940 roku piosenkę zatytułowaną: „Ta ziemia jest twoją ziemią – ta ziemia jest moją ziemią”. Choć znaczenie i główny temat tekstu są często przedmiotem debat, najczęściej wykonuje się ją, aby pokazać jedność; że ziemia należy do nas wszystkich, a zatem każdy z nas powinien dbać o swój własny kawałek tej Ziemi, który „pożyczamy od naszych dzieci!”.
Nie zapomnij
Nikt z nas nie jest odpowiedzialny za wszystko, co nam się przytrafia, ale jesteśmy odpowiedzialni za sposób, w jaki postępujemy, gdy to się zdarzy.












