W piątek wieczorem doszło do tragedii w samochodzie CV-905, gdy 22-letni mężczyzna stracił życie w dziwacznym wypadku: ogromna palma, osłabiona przez śmiertelnie groźnego ryjkowca palmowego, przewróciła się na jego samochód, miażdżąc przód pojazdu, gdy ten jechał drogą.
Do tragicznego zdarzenia doszło około godziny 5:10 na odcinku między rondem Carrefour a La Hoya, w pobliżu lokalnej stacji kontroli pojazdów (ITV). Na miejsce natychmiast przybyły służby ratunkowe, w tym straż pożarna z Torrevieja, jednostka ruchu drogowego Gwardii Cywilnej, lokalna policja oraz karetka pogotowia SAMU. Niestety, młodego kierowcy nie udało się uratować. Wiadomo, że był on obywatelem Hiszpanii i mieszkańcem Torrevieja.
Naoczni świadkowie twierdzą, że samochód nie zdążył nawet dojechać do drzewa, gdy potężna korona zawaliła się, ciągnąc pojazd przez jezdnię i zatrzymując się dopiero przy pasie dzielącym. Wypadek wymusił zamknięcie obu pasów ruchu poza miastem, powodując korki na tej kluczowej trasie, z której codziennie korzysta ponad 30 000 kierowców.
Władze potwierdziły, że drzewo było opanowane przez inwazyjnego ryjkowca palmowego, szkodnika znanego z cichego osłabiania palm od wewnątrz. Chociaż liście często opadają, gdy szkodnik jest widoczny, niektóre inwazje – jak ta śmiertelna – atakują bezpośrednio pień, pozostawiając zagrożenie w ukryciu aż do nadejścia katastrofy. Według źródeł w Radzie Miasta Torrevieja i Prowincjonalnym Konsorcjum Pożarniczym, umiarkowane wiatry tego dnia mogły przewrócić i tak już kruche drzewo.
Czerwony ryjkowiec palmowy sieje spustoszenie w regionie Vega Baja od momentu pojawienia się w 2008 roku, niszcząc tysiące palm, w tym ceniony gatunek Canariensis. Wyrządził poważne szkody nawet w gajach palmowych objętych patronatem UNESCO, takich jak te w Elche i Orihuela, drugim co do wielkości sanktuarium palmowym w Europie.
Tragiczny incydent ponownie rozbudził obawy dotyczące utrzymania palm na drogach regionalnych. Chociaż droga CV-905 podlega jurysdykcji regionalnej, to Rada Miasta Torrevieja zarządza zagospodarowaniem terenu wzdłuż pasa rozdzielającego aż do granicy gminy.
Ta szokująca śmierć stanowi mrożące krew w żyłach przypomnienie cichego zagrożenia, jakie niesie ze sobą natura, i tego, że nawet pozornie spokojna palma może w ułamku sekundy stać się śmiertelnie niebezpieczna.












