Torry rozwala Benigàmina w 9-bramkowym Masterclass

0
To był kompletny występ od początku do końca – kliniczny, pewny siebie i dominujący. Szczególnie imponujące było wykorzystanie ławki przez menedżera Piquero, a wszyscy rezerwowi wnieśli znaczący wkład, w tym czterech, którzy trafili do siatki.
To był kompletny występ od początku do końca – kliniczny, pewny siebie i dominujący. Szczególnie imponujące było wykorzystanie ławki przez menedżera Piquero, a wszyscy rezerwowi wnieśli znaczący wkład, w tym czterech, którzy trafili do siatki.

SC Torrevieja CF 9 – 0 Benigàmin CF 

Matias (8), Ismail (13,25,28), Pucho (19), Loel (67), Alu (75), Carmona (81), Ernesto (90) 

PRZEZ CHRISA PEACHA

SC Torrevieja CF zaprezentowało zapierający dech w piersiach pokaz ofensywnej gry, pokonując w weekend zajmującego ostatnie miejsce w tabeli Benigàmin CF 9:0. Kibice gospodarzy zgromadzeni na stadionie Vicente García mogli podziwiać dominującą grę, która utrzymała perfekcyjny bilans Torry w lidze.

Chociaż Benigàmin nie przegrał wcześniej w tym sezonie różnicą większą niż jedna bramka, wszelkie nadzieje na utrzymanie dobrej gry legły w gruzach już kilka minut po rozpoczęciu meczu. Torrevieja, podbudowana powrotem Breno i Manresy po kontuzjach, rozpoczęła mecz z zawrotną intensywnością. Matías niemal otworzył wynik w pierwszej minucie, uderzając głową tuż obok bramki, co nadało ton całemu spotkaniu.

Po serii wczesnych szans, przełamanie nastąpiło w ósmej minucie. Długie podanie Breno wywołało chaos w polu karnym Benigàmin, a Matías zareagował najszybciej, strzelając prostopadle do siatki. Pięć minut później było 2:0. Breno ponownie stworzył sytuację sam na sam z bramkarzem, sprytnym podaniem prostopadłym, po którym Ismail ominął bramkarza i efektownie wykończył akcję.

Trzecia bramka padła w 19. minucie, kiedy dośrodkowanie Pucho z rzutu rożnego ominęło wszystkich i wpadło do siatki. Ismail wszedł na środek sceny, dorzucając jeszcze dwa gole przed upływem pół godziny gry. Drugą bramkę zdobył spokojnym strzałem z krawędzi pola karnego po zgrabnym podaniu Pucho, skompletowując hat-tricka w wielkim stylu – pozwolił, by dośrodkowanie Matíasa przemknęło mu przez ciało, po czym zręcznie wpakował piłkę do siatki piętą.

Jedyna realna szansa Benigàmina w pierwszej połowie pojawiła się tuż przed przerwą, ale Pizarro popisał się znakomitą interwencją z bliskiej odległości, zachowując czyste konto. Do przerwy Torry prowadziło 5:0 i wyglądało na nie do zatrzymania.

Druga połowa rozpoczęła się od zastąpienia Paco przez Carmonę, a Torrevieja nadal dominowała. Breno, który miał już na koncie dwie asysty, był bliski zdobycia samobójczej bramki mocnym strzałem z dystansu, ale bramkarz gości był w stanie mu dorównać. W kolejnych zmianach w 56. minucie do gry wkroczyli Ernesto, Abadia i Otman, którzy szybko zaznaczyli swoją obecność.

W 67. minucie Loel posłał potężny strzał z 25 metrów, który bramkarz Benigàminu zdołał jedynie wpakować do siatki, zwiększając wynik do szóstego gola. Chwilę później rezerwowy Alu potrzebował zaledwie jednego kontaktu z piłką, aby zdobyć swojego pierwszego gola w seniorskiej karierze, spokojnie wykańczając akcję z pola karnego po dobrej akcji Ernesto.

Kolejna zmiana, w której Pizarro zastąpił w bramce Javi, ale tempo ataków Torrevieja nie osłabło. Niezdarne wejście w pole karne dało Carmonie szansę na podwyższenie wyniku na ósmą bramkę z rzutu karnego, który pewnie wykorzystał. Następnie, ostatnim strzałem w meczu, Ernesto przypieczętował pogrom, zamieniając dośrodkowanie Otmana na bramkę i ustalając wynik na 9:0.

To był kompletny występ od początku do końca – kliniczny, pewny siebie i dominujący. Szczególnie imponujące było wykorzystanie ławki przez menedżera Piquero, a wszyscy rezerwowi wnieśli znaczący wkład, w tym czterech, którzy trafili do siatki.

To zdecydowane zwycięstwo stanowi przestrogę dla reszty Lliga Comunitat: SC Torrevieja CF to drużyna pełna siły i głębi, zdolna do zmiażdżenia każdego przeciwnika.

Relacja z meczu autorstwa Chrisa Peacha – Torry Army Social Media
Kontakt: torryarmyfootball@gmail.com