Czy wierzysz w Boga?

0
Przez całe życie znajdowałem truizm w powiedzeniu: „W okopach nie ma agnostyków”.
Przez całe życie znajdowałem truizm w powiedzeniu: „W okopach nie ma agnostyków”.

Czy wierzysz w Boga?
Czy wierzysz w Boga?

Myślałem, że ten nagłówek może przyciągnąć Twoją uwagę! Jednak to poważne i fundamentalne pytanie, z którym być może będziesz musiał się zmierzyć.

Do zgłębienia tego kluczowego tematu skłoniły nas dwa artykuły prasowe, na które natknąłem się w ciągu ostatnich kilku dni. W zeszłotygodniowym wydaniu „Westmeath Examiner” nowy proboszcz Mullingar Union of Parishes, archidiakon Ian Horner, wygłosił bardzo pozytywny komunikat w tej sprawie: „Jest wielu młodych ludzi i widać odrodzenie zainteresowania wiarą, a doniesienia sugerują, że ludzie znów zaczynają interesować się starą chrześcijańską historią” – powiedział.

Na wypadek gdybyście wątpili w słowa pastora Hornera lub podejrzewali, że gwiżdże w ciemno, niedawny artykuł w „Daily Telegraph” brzmiał: „Wiara w Boga podwoiła się w ciągu ostatnich czterech lat wśród młodych ludzi. Ponad jedna trzecia osób w wieku 18–24 lat wierzy obecnie w bóstwa nadprzyrodzone. W tej samej grupie wiekowej odsetek ateistów spadł z 49% do 32%.

Pamiętam miejscową historię sprzed kilku lat, o młodym chłopaku przy kasie w supermarkecie, który przeżegnał się, słysząc dzwonek na szóstą na Anioł Pański. Niektórzy klienci w kolejce wyglądali na skonsternowanych, podczas gdy inni odwracali wzrok. Gdyby ci sami ludzie mijali meczet lub muzułmańskie miejsce święte, nie mrugnęliby okiem na wiernych padających na ziemię w modlitwie… i słusznie.

Skandale w kościołach chrześcijańskich w ciągu ostatnich trzydziestu lat wyrządziły nieopisane szkody, szczególnie młodemu pokoleniu. Może jednak udało się w końcu udrożnić wszelkie zakażenia i młodzi ludzie zaczynają wracać?

Być może nowe pokolenie szuka duchowego przewodnictwa i sensu w tym szalonym świecie, w którym żyjemy? W historii – sięgając czasów Judasza Iskarioty – zawsze zdarzali się źli kapłani.

W ostatnim pokoleniu drugą najpoważniejszą ofiarą złego duchowieństwa byli dobrzy księża. Najważniejsze jest to, że to właśnie źli księża zostali wyeliminowani, a dobrzy zwyciężyli.

Znam kilku księży i ​​piszę, bez obawy przed zaprzeczeniem, że nigdy w Kościele nie było tylu dobrych księży – i nie ograniczam tej oceny tylko do duchowieństwa katolickiego. Jest ich w tym kraju mniej niż kiedykolwiek wcześniej. Większość się starzeje, jest przepracowana, często niedoceniana; ale kontynuują swoją bezinteresowną troskę o ludzi, czy to poprzez granice parafii, czy mury szpitali i domów opieki.

Miejmy nadzieję, że w przyszłości odsetek młodych ludzi odkrywających wiarę po raz pierwszy będą stanowić młodzi księża.

To okropne, że ktoś czuje się zmuszony powiedzieć: „Nie jestem osobą religijną”, próbując przedstawić zrównoważony pogląd na ten temat. Nie powinno to mieć znaczenia i bardzo niewielu ludzi nie ma w sobie odrobiny religii, gdy tylko się nad tym zastanowi. Przez całe życie znajdowałem truizm w powiedzeniu: „W okopach nie ma agnostyków”.

Jeśli ten stary samolot nurkuje z wyłączonymi silnikami, większość pasażerów będzie mówić „Bóg”. Brat mojego najlepszego przyjaciela twierdził, że ma bezpośredni kontakt z Bogiem i przez 40 lat nie chciał mieć nic wspólnego z księdzem. Trzy dni przed śmiercią poprosił o księdza!

„Bóg, taki, jak go rozumiemy”, jest najlepszym Bogiem ze wszystkich. Mogłem ci już opowiadać o moim starym przyjacielu z Cavan, Johnie Charlesie. John był bystrym człowiekiem z Cavan (czy istnieje ktoś inny?!) i to właśnie on rozważał, czy wierzyć w istnienie Boga.

„Nie wiem na pewno, ale staram się żyć tak, jakby Bóg istniał. To daje porządek i niemałe zadowolenie w moim życiu i w życiu mojej rodziny. Jeśli Bóg istnieje, to wszystko będzie dobrze i nic nie stracę. Jeśli Boga nie ma, nigdy się nie dowiem i nie będzie to miało znaczenia. Ale czyż nie byłbym idiotą, gdybym nadal zaprzeczał Bogu, a potem musiał się z Nim zmierzyć w dniu ostatecznym!”

Moje własne, proste podejście do tej kwestii jest takie, że jeśli nadejdzie dzień sądu, to 60% punktów będzie przyznawane za to, jak traktujemy innych ludzi, „jak traktujemy innych” i tak dalej.

Mówią nam, że nie nam osądzać, ale czy można mieć wątpliwości, że najgorętszy zakątek piekła będzie zarezerwowany dla Putinów, Netanjahu i im podobnych. Inny, ciepły zakątek będzie zarezerwowany dla tych, którzy wymyślają i rozpowszechniają oszczercze kłamstwa o kimś, do kogo nie mogą być podobni.

Pomyśl o tym i pamiętaj, że jest wiele sposobów, na które możesz okazać wiarę w wyższą moc i nadal być „niezbyt religijnym!”. Mam tylko nadzieję, że następnym razem, gdy młody człowiek będzie odmawiał modlitwę Anioł Pański w sklepie, zostanie ona skopiowana, a nie wyśmiana.

Nie zapomnij

Pesymista nie spodziewa się niczego podanego na srebrnej tacy, poza matowieniem.