Zmiany w Ryanair: co to oznacza dla podróżujących do Alicante
Zimowe rozkłady lotów nad Hiszpanią wkrótce się zmienią, a Alicante ma szansę na zwycięstwo. Ryanair, największy europejski tani przewoźnik, potwierdził, że tej zimy zredukuje liczbę miejsc w całym kraju o około milion po sporze z Aeną, operatorem hiszpańskiego lotniska, dotyczącym podwyżki opłat lotniskowych o 6.62%. Podczas gdy niektóre miasta szykują się na puste pasy startowe, Alicante szykuje się na więcej przylotów, więcej odlotów – a być może i więcej kierunków.
Minister transportu Óscar Puente odrzucił już żądania Ryanair dotyczące obniżek cen biletów, znacznych zniżek i dotacji publicznych dla 14 hiszpańskich lotnisk – warunki, które określił jako „absurdalne”. W obliczu braku perspektyw na zawarcie porozumienia i planowanej na 2026 r. kolejnej podwyżki taryf, Ryanair kieruje większą część swojej przepustowości na większe hiszpańskie lotniska i alternatywne rynki, takie jak Włochy, Szwecja, Chorwacja, Węgry i Maroko.
Frustracja linii lotniczych koncentruje się na mniejszych, regionalnych lotniskach w Hiszpanii, gdzie, jak twierdzi Ryanair, opłaty pasażerskie nie nadążają za rzeczywistym popytem. Z kolei większe porty przesiadkowe pozostają atrakcyjne. Lotnisko Alicante-Elche Miguel Hernández należy do tej kategorii, co czyni je jednym ze zwycięzców tej reorganizacji.
Zwycięzcy i przegrani
Cięcia są również drastyczne w innych regionach: Ryanair zamyka bazę w Santiago de Compostela, całkowicie wycofuje się z Vigo i Teneryfy Północnej oraz ogranicza usługi w Saragossie, Santander, Asturii i Vitorii. Podróżni z tych regionów odczują presję, mając mniejszy wybór i większą zależność od konkurencyjnych przewoźników.
Z drugiej strony, Alicante znajduje się na krótkiej liście Ryanaira do rozbudowy. Codzienne połączenia do Santiago de Compostela i trzy loty tygodniowo na Teneryfę Północną znikną z rozkładu, ale linia lotnicza już zasugerowała nowe informacje dotyczące El Altet. Trasy i szczegóły pozostają tajne, ale źródła związkowe potwierdzają, że personelowi z zamkniętej bazy w Santiago zaoferowano transfery do Alicante i Malagi – co jest wyraźnym sygnałem przyszłego rozwoju.
Rosnący gigant na Costa Blanca
Ryanair już dominuje w ruchu lotniczym w Alicante. W 2024 roku przewiózł 7.4 miliona pasażerów przez El Altet, co stanowiło ponad 40% całkowitego ruchu na lotnisku. W tym roku ten udział jeszcze wzrósł, osiągając 41.7% do lipca 2025 roku.
Z Alicante linie lotnicze łączą już podróżnych z ośmioma hiszpańskimi miastami i aż 81 destynacjami międzynarodowymi w 20 krajach. Rynek brytyjski wyróżnia się z 21 trasami, a kolejne miejsca zajmują silne siatki połączeń w Niemczech, Polsce, Włoszech i Irlandii. Europa Północna jest również dobrze reprezentowana, oferując połączenia do Szwecji, Danii, Finlandii, Norwegii i innych krajów.
Znana bitwa
To nie pierwszy impas Ryanaira z Aeną. Dziesięć lat temu linia lotnicza groziła ograniczeniem liczby lotów z Alicante z powodu procedur wejścia na pokład z wykorzystaniem rękawów. Teraz argument przesunął się w stronę opłat lotniskowych. Ryanair twierdzi, że chociaż większe lotniska w Hiszpanii nadal przynoszą zyski, opłaty na mniejszych lotniskach regionalnych są zbyt wysokie – zwłaszcza biorąc pod uwagę spadające koszty w innych częściach Europy.
Aena odpowiada, że jej opłaty są konkurencyjne, konieczne do sfinansowania modernizacji infrastruktury i że linie lotnicze w sumie zaplanowały więcej miejsc na nadchodzący sezon zimowy.
Co to oznacza dla podróżnych
Dla osób przylatujących lub odlatujących z Alicante perspektywy są obiecujące. Spodziewajcie się większego ruchu na lotnisku, większej liczby samolotów Ryanair na płycie lotniska i prawdopodobnie nowych tras ogłoszonych przed zimą. Jednak w innych regionach Hiszpanii cięcia będą dotkliwe – to kolejny dowód na to, że tanie podróże kwitną tam, gdzie popyt jest największy, i zanikają tam, gdzie go nie ma.
Alicante na razie znajduje się po zwycięskiej stronie najnowszej rozgrywki Ryanair w szachy lotnicze.
Cięcia w Ryanairze budzą obawy o zimowe loty do Murcji
Wraz z końcem października, gdy sezon letnich lotów dobiega końca, narastają obawy wśród podróżnych i personelu Międzynarodowego Portu Lotniczego Regionu Murcji w Corverze, gdzie linia Ryanair, która obsłużyła niemal połowę całego ruchu pasażerskiego na tym lotnisku w okresie od stycznia do lipca, ogłosiła zmiany w rozkładzie lotów na zimę 2025–2026.
Dla podróżnych przybywających do Murcji cięcia powodują niepewność co do liczby i częstotliwości zimowych lotów do i z regionu.
Ograniczone rozkłady lotów mogą oznaczać mniej bezpośrednich połączeń do kluczowych europejskich destynacji, co utrudni mieszkańcom, turystom i podróżnym służbowym planowanie dogodnych podróży. Niższa częstotliwość lotów grozi również wzrostem cen biletów na pozostałych trasach, a ograniczona liczba dostępnych opcji może zmusić pasażerów do podróżowania przez większe porty przesiadkowe, takie jak Alicante czy Madryt, co zwiększy koszty i wydłuży czas podróży.
Lokalni operatorzy turystyczni obawiają się, że mniejsza liczba lotów może również wpłynąć na spadek liczby turystów poza sezonem szczytowym, gdy liczba przyjazdów międzynarodowych jest już mniejsza, a przedsiębiorstwa uzależnione od szybkiego dostępu do rynków zagranicznych również mogą odczuć tę presję.
Są jednak i dobre wieści: easyJet podjął działania mające na celu wzmocnienie swojej oferty do Murcji.
Linie lotnicze potwierdziły przedłużenie połączeń z Bristolu i Londynu Luton na sezon zimowy, dzięki czemu podróżni z Wielkiej Brytanii będą mieli możliwość dotarcia do południowej Hiszpanii nawet w spokojniejszych miesiącach.
Jednak zarówno dla urlopowiczów, jak i mieszkańców, nadchodzące miesiące będą kluczowe w ustaleniu, czy Murcia będzie w stanie utrzymać połączenia lotnicze, o których budowę tak ciężko pracowała.












