Przez Andrew Atkinson

Dla wielu dzikie biwakowanie kojarzy się z przygodą. Jednak w „cywilizowanej” dziczy Europy nie wolno rozbijać namiotu ani parkować przyczepy kempingowej byle gdzie.

Rzeczywiście, jest to zakazane w wielu częściach Zjednoczonego Królestwa, a dopiero niedawno nasi zachodni sąsiedzi, Portugalia, dyskretnie wprowadzili nowe przepisy zakazujące biwakowania poza wyznaczonymi polami kempingowymi.

W Hiszpanii dzikie biwakowanie jest nadal dozwolone pod pewnymi warunkami, a kontrole nie są tak rygorystyczne, w zależności od tego, gdzie się wybierasz. Zasadniczo jednak można nocować jedynie na parkingach przeznaczonych dla kamperów, na kempingach, w winnicach lub gospodarstwach rolnych.

Biwakowanie na dziko nie jest dozwolone w żadnym z parków narodowych, a po 8 maja nie będzie dozwolone nigdzie w Walencji, ponieważ na mocy nowego dekretu rząd Walencji ma zakazać dzikiego biwakowania.

Kampery i samochody kempingowe od wielu lat znajdują się w centrum uwagi w Hiszpanii, a rady regionalne i miejskie otrzymują mnóstwo skarg na nielegalne „dzikie kempingowanie”, szczególnie w strefach przybrzeżnych.

Co roku do takich miejsc jak Costa Blanca przyjeżdżają setki urlopowiczów, którzy wolą zamienić wygodę hotelu na przyczepę kempingową.

Wielu z tych obozowiczów przyznaje, że nie lubią jeździć na legalne kempingi, podając wiele przyczyn, takich jak brak udogodnień, odległości między kempingami, brak pieniędzy i wolność. Jednak ta wolność wkrótce się skończy.

Mieszkańcy nie będą już mogli parkować przy plaży w Torre de Horadada, na bulwarze La Zenia, wzdłuż wybrzeża w Torrevieja ani na Avenue de Europeos w La Mata. Ta decyzja z pewnością zostanie przyjęta z zadowoleniem przez wielu.

Musimy jednak pamiętać, że ci podróżni wydają pieniądze na jedzenie, restauracje, paliwo i inne rozrywki, które w normalnych warunkach roku utrzymują wiele miejsc przy życiu w miesiącach zimowych. Czy zatem, skoro nie ma kempingów nad morzem między Guardamar a Torre de la Horadada, możemy spodziewać się jakichkolwiek inicjatyw ze strony lokalnych rad?

Zakaz wchodzi w życie 8 maja. Po tej dacie pobyt w kamperze, przyczepie kempingowej lub namiocie poza wyznaczonymi obszarami/polami kempingowymi/Aire będzie przestępstwem.

Nowe orzeczenie wywołało falę krytyki zarówno ze strony zwolenników surowszych regulacji, jak i zwolenników swobody biwakowania na łonie natury.

Śmieci porzucane na ziemi, nadmierny hałas i ogólne zanieczyszczenie to tylko niektóre ze skarg na kempingowiczów, które uzasadniają wprowadzenie nowego zakazu.

Nowe rozporządzenie 10/2021 stanowi, że w celu ochrony i zabezpieczenia istniejących zasobów naturalnych i środowiskowych, bezpłatne biwakowanie nie może mieć miejsca na mocy tej zasady.