Śmierć George'a Micheala w Boże Narodzenie zakończyła okres świąteczny w 2016 r. i uczyniła go jednym z najtragiczniejszych lat w historii przemysłu muzycznego, który opłakuje stratę wielu znanych nazwisk.

Jak poinformowała jego rzeczniczka, Cindi Berger, światowej sławy gwiazdor zmarł spokojnie w swoim domu o godzinie 2:XNUMX w Boże Narodzenie.

Pełna treść oświadczenia brzmi następująco: „Z wielkim smutkiem potwierdzamy, że nasz ukochany syn, brat i przyjaciel George zmarł spokojnie w domu w okresie świąt Bożego Narodzenia.

Rodzina prosi o uszanowanie jej prywatności w tym trudnym i emocjonalnym czasie. Na tym etapie nie będzie dalszych komentarzy.

Były członek zespołu Wham! Andrew Ridgeley powiedział, że jest „załamany stratą ukochanego przyjaciela”.

Pisząc na Twitterze i nazywając Michaela „Yog”, pseudonimem „Twój Jedyny George”, dodał: „Ja, jego bliscy, jego przyjaciele, świat muzyki, cały świat. Zawsze kochałem. A xx”

Rzecznik policji Thames Valley powiedział, że na razie nie udało się wyjaśnić okoliczności śmierci, ale nie budzi ona podejrzeń.

Tragiczny rok dla branży muzyki pop przyniósł również niedawną śmierć Davida Bowiego, Prince'a, Leonarda Cohena, Toma Searle'a, Bobby'ego Vee i Ricka Parfitta.