CF BORRIOL – 2 CD TORREVIEJA – 0Wszystko, czego menedżer Torry, Pedreno, chce na święta, to skuteczny strzelec – proste! Nie ma o co prosić, prawda? W styczniowym okienku transferowym to bez wątpienia musi być priorytetem numer jeden.
Do tego czasu będzie musiał obejść się bez regularnie grającego w Australii strzelca Pastora, którego obecności w drużynie w ostatnich tygodniach bardzo brakowało, choć pojawił się epizodycznie podczas wczorajszego meczu z Borriol. W drużynie zabrakło innych napastników, Lewisa i Hugo, a David Soto, w tajemniczy sposób, spędza większość czasu na ławce rezerwowych!
Ta porażka z Borriol kończy pierwszą połowę sezonu, pozostawiając Torry głęboko w pułapce spadkowej. W środę czeka ich prawdziwy derbowy mecz z lokalnym rywalem Almoradi, w którym trzeba będzie zawalczyć o 6 punktów.
W deszczowy i wietrzny poranek na stadionie El Palmar, podopieczni Pedreno zmierzyli się z drużyną, która w lidze była o jedno miejsce wyżej od nich, wiedząc, że jeśli chcą uniknąć porażki, muszą poprawić wynik w porównaniu z ostatnimi meczami.
Jak zwykle, zaczęli bardzo dobrze, stwarzając 4 dobre okazje w ciągu pierwszych 10 minut, z których najlepsza była znakomita akcja indywidualna Damiana, która zakończyła się dobrze obronionym strzałem. Co więcej, Borriol nie oddał celnego strzału aż do 17. minuty, ale potem przejął kontrolę nad meczem.
Po kilku bliskich strzałach Ivan Tali zasłużenie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie w 29. minucie, nie dając bramkarzowi Torry Bubie żadnych szans dzięki dobrze wymierzonemu strzałowi.
Druga połowa toczyła się w podobnym tonie. Buba musiał dać z siebie wszystko, aby powstrzymać strzelenie bramki przez Bielsę w 2. minucie. W tym momencie Torry straciło dyscyplinę, a Matheus i Calzado otrzymali żółte kartki w krótkich odstępach czasu. Borriol naciskał mocno, by zdobyć drugą bramkę, ale udało się to jedynie dzięki genialnej grze Buby i obrońcy Carrasco, który „zasłużył na zwycięstwo” za żółtą kartkę, uniemożliwiając tym samym obiecujący atak na bramkę.
Pedreno wprowadził na boisko Pastora, Bookera, a następnie Soto, próbując dodać zespołowi energii, ale niestety nie przyniosło to oczekiwanego efektu. Gospodarze, nieuchronnie, zdobyli drugiego gola, za sprawą znakomitego Bielsy, który od lat jest solą w oku Torry'ego.
Aby dolać oliwy do ognia, mecz zakończyli w zaledwie 10 graczy, gdyż Carrasco otrzymał kolejną żółtą kartkę i teraz nie pojedzie na mecz do Almoradi.
Zanotuj sobie datę następnego meczu domowego Torry'ego na stadionie Nelsona Mandeli, kiedy to Villarreal „C” wystąpi jako gość w niedzielę 8 stycznia o godz. 5:XNUMX.
PRZEZ STEVE'A HIBBERDA













