Torry przystąpiło do tego ostatniego meczu domowego w 2016 roku ze świadomością, że wielokrotnie ogłaszane 3 punkty, które stracili po meczu z Almoradim, zostały oficjalnie zwrócone. Jednak po otrzymaniu jednego prezentu świątecznego, teraz rozpaczliwie potrzebują kolejnych, w postaci zwycięstw w trzeciej lidze!

Choć porażka w środku tygodnia w Crevillente nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, bramki Calzado i Lewisa dały kibicom gości powód do radości w tym lokalnym derbowym meczu.

Mimo to, po zwrocie odjętych punktów, przed rozpoczęciem rozgrywek w niedzielę podopieczni Pedreño plasowali się tuż za strefą spadkową, na 17. miejscu z 16 punktami, podczas gdy ich przeciwnicy, Paterna, mieli przewagę zaledwie 2 miejsc i 4 punktów.

Pecha zszedł z boiska z powodu kontuzji, której doznał w wyniku zderzenia z Bubą
Pecha zszedł z boiska z powodu kontuzji, której doznał w wyniku zderzenia z Bubą

Ale rzeczywistość była taka, że ​​oglądaliśmy dwie słabe drużyny, mimo że goście zajmowali nieco wyższą pozycję w tabeli niż gospodarze. Fakt ten wyraźnie pokazały pierwsze dwadzieścia minut, w których żadna z drużyn nie pokazała prawdziwego blasku, a impas w środku pola przekreślił wszelkie nadzieje na jakiekolwiek emocje.

Piłkarze Salinero byli o krok od nieszczęścia, gdy Robles i Buza wślizgnęli się po dośrodkowaniu w pole karne, a następnie Lewis efektownie dośrodkował z przewrotki, a piłka poszybowała tuż nad poprzeczką. Jednak dopiero po 28 minutach zobaczyliśmy pierwszą prawdziwą próbę strzału na bramkę.

Niestety, strzał głową padł po strzale Duco z Paterny, który był zupełnie niepilnowany przy rzucie rożnym. Buba nie miał szans w bramce Torry.

Chwilami problemy bramkarza zdecydowanie się pogorszyły, gdy zderzył się ze słowackim obrońcą Torry'ego, Pechą. Sytuacja Buby nie wyglądała dobrze, gdy upadł na ziemię, ale po opatrzeniu, choć wciąż wyglądał na lekko oszołomionego, mieszkaniec Gwinei Równikowej przekonał menedżera, że ​​jest w pełni sił i może kontynuować grę.

Gdy pierwsza połowa zbliżała się do końca, Calzado był bliski zdobycia gola tuż przed przerwą, ale wspaniała interwencja Xenxo uniemożliwiła obrońcy zdobycie pierwszej bramki dla Torry.

Druga połowa przyniosła gospodarzom znacznie lepszą grę, którzy szukali okazji do zdobycia gola, ale mimo stworzenia kilku pierwszorzędnych okazji „siła” po prostu im nie sprzyjała

Zawodnik meczu, Lewis, dał z siebie wszystko i obronił kilka strzałów Xenxo, w tym kolejny spektakularny strzał przewrotką na początku meczu, a następnie emocjonujący 30-jardowy atak pod koniec.

Buza również miał swoje szanse, ale jego próba została odbita obok bramki, a następnie bramkarz Paterny obronił ją z bliskiej odległości, ale piłka trafiła w słupek. Buza zdołał ją jednak skierować do siatki opuszkami palców.

Pod koniec meczu Matheus strzelił do bocznej siatki, a następnie strzał rezerwowego Davida Soto z okolic pola karnego minął bramkę o kilka milimetrów.

Ale to naprawdę było wzruszające zagranie Salinero i będą oni rozczarowani, że nie osiągnęli niczego w tym meczu, teraz zdając sobie sprawę, że zdobyli zaledwie 2 punkty w 18 ostatnich meczach, co stawia ich w obliczu spadku.

Ale menedżer Pedreno to człowiek, który już wcześniej był na tym stanowisku. To przebiegły, doświadczony zawodnik, który zna ligę walencką od podszewki.

Przez prawie 20 lat pełnienia funkcji menedżera Horadady wielokrotnie zajmował podobne stanowiska w drużynie i nie mam wątpliwości, że z pewnością zrobi to i tym razem.

W przyszły weekend czeka ich kolejna długa wyprawa do Castellon, gdzie Torry zmierzy się z CF Borriol w ostatnim meczu pierwszej połowy sezonu, którą będą chcieli zakończyć zwycięstwem nad drużyną, która obecnie jest tylko jedną pozycję wyżej od nich.