Cóż, stało się to niemal corocznym wydarzeniem, tradycyjnym „Paseo por la Jungla” (spacer przez dżunglę), jak to się nazywa, które zostało zorganizowane po raz kolejny przez Stowarzyszenie Rodziców Uczniów ze Specjalnymi Potrzebami Edukacyjnymi (Apanee), aby zwrócić uwagę na problemy z dostępnością w mieście.

Marsz rozpoczął się przed ratuszem. Wzięli w nim udział lokalni zwolennicy, rodzice, dzieci i studenci, wielu z nich poruszających się na wózkach inwalidzkich, wszyscy należący do APANEE. W marszu wzięło udział również wielu lokalnych polityków, w tym były lider rządu Partii Ludowej (PP), José Manuel Dolón.

Tak jak w latach ubiegłych, wszystkim uczestnikom marszu towarzyszyła orkiestra, trąbki i bębny Bractwa San Juan Evangelista, co sprawiło, że wszyscy maszerowali w radosnym nastroju.

Na czele grupy stały dwa transparenty, z których pierwszy głosił: „Dodaj uśmiechy i usuń bariery”, co było dokładnie tym, co grupa sobie zamierzyła.

Cel spaceru wydawał się oczywisty, przynajmniej dla wszystkich, ale radni miasta Torrevieja mają wyjątkowo słabą reputację, jeśli chodzi o zapewnienie niezbędnego dostępu setkom niepełnosprawnych mieszkańców miasta.

W starzejącym się społeczeństwie są osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich i o kulach, osoby z mózgowym porażeniem dziecięcym, osoby niewidome lub słabowidzące, osoby głuche lub niedosłyszące, osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub rozwojową, taką jak zespół Downa czy autyzm, osoby z problemami ze zdrowiem psychicznym oraz wiele innych osób cierpiących na niepełnosprawność wieloraką. Wszyscy oni od lat domagają się takich usprawnień, ale pomimo tych próśb, wydaje się, że niewiele z nich zostało zrealizowanych.

Apanee, instytucja kierowana przez Isis Albaladejo, pomaga obecnie sześćdziesięciu studentom cierpiącym na tego typu niepełnosprawności. Jako organizacja charytatywna, zapewnia ona wsparcie specjalistów, terapeutów i personelu medycznego, którzy udzielają indywidualnej pomocy potrzebującym, zazwyczaj raz w tygodniu, ale tym, którzy potrzebują dodatkowej opieki, nawet dwa lub trzy razy w tygodniu.

Rzecznik powiedział: „Nie domagamy się niczego więcej poza tym, co powinno być zapewnione jako podstawowe prawa człowieka, tylko drobnych rzeczy dla tych, którzy mogą poruszać się po mieście bez trudności, ale dla studentów APANEE i setek innych mieszkańców miasta miałoby to ogromne znaczenie. Chodzi o podjazdy do chodników i budynków, dodatkowe miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych i chorych, podnośniki dla wózków inwalidzkich w lokalnych autobusach i znaki w alfabecie Braille'a”.

„Planiści i architekci powinni być zobowiązani do dokładniejszego rozważenia tych kwestii w przypadku bieżących projektów i budynków, których realizację rozważa się w przyszłości, ale co ważniejsze, dla tych, którzy obecnie cierpią w naszym mieście, gdzie występują wyzwania związane z dostępnością, niezbędne ulepszenia muszą zostać wprowadzone pilnie” – powiedział.