Martin i Hugo wrócili po kontuzjach, zastępując Lewisa i Daniego Salazara w meczu z wysoko notowaną Almazorą. Torry starało się zdobyć punkty, które pozwoliłyby im wyjść z czwórki najgorszych drużyn.
Nie po raz pierwszy w tym sezonie sędziemu nie spodobał się kolor koszulki Buby, co skutkowało 7-minutowym opóźnieniem meczu, ale gdy już się rozpoczął, gospodarze byli zdecydowanie szybsi na boisku.
Ponieważ obrona Torry była w rozsypce, mieli szczęście, że nie stracili kontroli już w 5. minucie.th minucie, gdy mocny strzał Raia odbił się od poprzeczki i wylądował bezpiecznie w bramce.
Jednak goście stopniowo przejmowali inicjatywę. W 11. minucie potężny Hugo przedarł się przez obronę Almazory, a jego delikatny lob minął bramkarza, ale niestety odbił się od górnej części poprzeczki.
Kolejnym zawodnikiem, który miał okazję strzelić gola dla Torry'ego, był Pastor, ale jego strzał z ostrego kąta był minimalnie niecelny.
Przy dość wyrównanych wymianach i wielu okazjach po obu stronach, to gospodarze otworzyli wynik w 34. minucie. Chociaż w momencie, gdy Nico otrzymał piłkę, było wyraźne oznaki spalonego, gol został uznany, pomimo protestów ławki rezerwowych Torry.
Ulewny deszcz utrudniał grę obu drużynom, jednak goście lepiej sobie z nim radzili i zaledwie 6 minut po tym, jak stracili bramkę, wyrównali, gdy Damian umieścił piłkę w rogu bramki.
Jednak w miarę zbliżania się przerwy padały kolejne gole i po faulu Pastora w polu karnym Hugo bezbłędnie wykorzystał rzut karny, dając Torry prowadzenie.
Gospodarze ponownie szybciej wyszli z bloków na początku drugiej kwarty.nd W tym okresie wymuszono dwa rzuty rożne z rzędu, ale to Torry niemal powiększyło prowadzenie gości po świetnej asyście Pastora przy piłce Mateusa, który stracił równowagę w sytuacji, gdy jakikolwiek kontakt mógłby powiększyc przewagę gości.
Chociaż deszcz ustał, zawodnicy nadal mieli trudności z oceną nawierzchni, więc nic dziwnego, że Torry pozostało bierne, podczas gdy gospodarze naciskali. Niestety, ta taktyka nie przyniosła rezultatu – w ostatnich minutach meczu Calzado sfaulował Javiera w zatłoczonym polu karnym. Chociaż Buba był blisko, strzał Cervantesa wił się pod nogami, doprowadzając do wyrównania. Mecz, w którym obie strony prawdopodobnie zasłużyły na podział punktów.
W przyszłą niedzielę Torry zagrają u siebie z CF Recambios Colón, który ma zaledwie 2 punkty przewagi w tabeli. Mecz rozpocznie się o 5:XNUMX na stadionie Nelsona Mandeli.
Skład: Buba, Vicente Boix, Luis Carlos, Calzado, Martín, Booker, Pastor, Carrasco, Damián, Matheus, Hugo Salamanca.














[…] post PÓŹNY KARA ZNISZCZYŁA ZWYCIĘSTWO TORRY'EGO pojawił się jako pierwszy w The Leader […]