Podczas gdy burmistrz Emilio Bascuñana i radny ds. edukacji Begoña Cuartero zabawiali w środę w ciepłej i wygodnej sali Rady Miasta uczniów z czterech szkół w Orihuela z okazji obchodów „Praw Dziecka”, ponad 4 dzieci nie mogło uczęszczać do klas w szkole podstawowej i gimnazjum CEIP na Orihuela Costa z powodu zalania sal lekcyjnych.

Po raz kolejny nauczyciele i członkowie lokalnej policji musieli poinformować rodziców, że ulewne deszcze sprawiły, że budynek szkoły stał się niebezpieczny i nie nadaje się do zamieszkania.

Woda deszczowa wlewała się przez sufity i okna, a także zalewała niektóre piętra. Woda ciekła przez gniazdka elektryczne, wiele na poziomie gruntu, i jak powiedział jeden z rodziców „Bóg jeden wie, jakie szkody i obrażenia mogłyby powstać, gdyby pozwolono dzieciom wejść do szkoły”.

Szkoła, położona w Los Dolses, to szereg prefabrykowanych domków, z których wiele jest połączonych ze sobą, tworząc większe sale lekcyjne. Zostały one po raz pierwszy wzniesione w 2002 roku, czternaście lat temu, jako rozwiązanie tymczasowe, ale od wielu lat rozpaczliwie wymagają remontu i naprawy.

Zaledwie dwa lata temu jeden z sufitów w kabinie zawalił się na środek sali, na klasę czterolatków. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, ale sytuacja się nie poprawiła.

W środę dzieci ponownie nie mogły pójść do szkoły, przez co nie tylko straciły kolejny dzień nauki, ale wielu rodziców musiało opuścić dzień pracy i zostać w domu.

„Brak szacunku, jaki obecna Rada Orihuela okazuje dzieciom na wybrzeżu, jest przerażający” – powiedziała jedna z matek. „Zamiast siedzieć w sali obrad rady, burmistrz i radny powinni byli w zeszłą środę być na Orihuela Costa i zobaczyć, jakie fatalne warunki muszą znosić nasze dzieci”.

 

1 KOMENTARZ