„Wiem, że są tu jakieś niegrzeczne rzeczy, ale robię to ostatni raz, więc nie zostawiamy miejsca na resztki” – powiedział Barack Obama, dokonując tradycyjnego ułaskawienia indyka z okazji Święta Dziękczynienia.

Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną nieformalnie przez Johna Fitzgeralda Kennedy'ego, co najmniej dwa indyki zostały ułaskawione przez obecnego prezydenta. Oba szczęśliwe ptaki zostaną wysłane do Virginia Tech, gdzie zaopiekują się nimi członkowie Wydziału Nauk o Zwierzętach i Drobiu Virginia Tech w „Gobbler's Rest” w Blacksburg w stanie Wirginia.

Podczas tej ostatniej ceremonii Obama zażartował: „To mój wielki przywilej — cóż, to mój przywilej — właściwie, powiedzmy, że to moja praca — przyznać im łaskę tego popołudnia. Tak jak to robię, chcę poświęcić chwilę, aby docenić dzielne indyki, które nie miały tyle szczęścia, którym nie udało się wsiąść do pociągu z sosem do wolności — które stawiły czoła swojemu losowi z odwagą i poświęceniem — i udowodniły, że nie są tchórzami”.