DAYA WIN KONKURS FIZYCZNY

0

Daya Nueva 5 v. UD Aspense 0

Daya miała idealny początek, kiedy w drugiej minucie wywalczyła rzut rożny. Alex wykonał rzut rożny, a goście nie byli w stanie się obronić, pozwalając Franky'emu skierować piłkę do bramki, która otworzyła wynik dla Dayi.

W dziesiątej minucie świetny początek Dayi stał się jeszcze lepszy, gdy szybki kontratak zakończył się potężnym strzałem Rocamory, który przyniósł Dayi drugą bramkę. W piętnastej minucie powinna być trzecia bramka, kiedy to napastnik gospodarzy po świetnym dośrodkowaniu z lewej strony kompletnie zmarnował okazję! Teraz wszystko zależało od Dayi i z pewnością padną kolejne gole. Trzeba przyznać, że Aspense poprawiło grę w miarę upływu pierwszej połowy, ale czy gospodarze nie popadli w przesadę z powodu dwubramkowego prowadzenia?

W trzydziestej czwartej minucie goście trafili w poprzeczkę Daya, a piłka po dobitce poszybowała wysoko i niecelnie. Jaime w bramce Daya popisał się świetną interwencją pod koniec pierwszej połowy, utrzymując dwubramkową przewagę Daya. Do przerwy było więc 2:0, a gospodarze zasłużyli na swoją przewagę. Goście rozpoczęli drugą połowę niczym pociąg ekspresowy, a w czterdziestej ósmej minucie Jaime musiał popisać się fantastyczną interwencją z bliskiej odległości.

Aspense grało teraz bardzo fizycznie, a sędzia miał problemy z utrzymaniem kontroli nad meczem, popełniając mnóstwo fauli. W sześćdziesiątej minucie Daya popisał się świetnym biegiem i dośrodkowaniem na prawą stronę boiska, które niemal zakończyło się zdobyciem wspaniałego trzeciego gola. Agresywna gra gości zakończyła się czerwoną kartką dla siedemnastego numeru w sześćdziesiątej pierwszej minucie.

W sześćdziesiątej trzeciej minucie gospodarze zdobyli trzeciego gola, po kolejnej dobrej akcji, i to z pewnością zapewniło im punkty. Czerwona kartka zdawała się łagodzić napięcie gości i dzięki przewadze Daya miał teraz pełną kontrolę nad grą. Sytuacja Aspense pogorszyła się jeszcze bardziej, ponieważ kolejny niecelny faul zaowocował drugą czerwoną kartką w siedemdziesiątej drugiej minucie.

Goście nie mieli już zbyt wielu okazji do ataku i w osiemdziesiątej minucie Sienna strzeliła czwartego gola. Cuco dołożyło piątego i ostatniego gola praktycznie w ostatniej akcji meczu. To był bardzo brutalny mecz, w którym brali udział goście.

Oddali mnóstwo rzutów wolnych, a dwie czerwone kartki nie dały im żadnych szans na pokonanie dobrze zorganizowanej drużyny, którą trener, Jezus, wysłał dziś na boisko. Zawodnikiem meczu muszę pochwalić sędziego, który jakimś cudem zdołał utrzymać kontrolę nad bardzo brutalną walką.

Daya Dave

Sponsor zespołu: Segurlab