Po tym, jak przypomnieliśmy wszystkim o ograniczeniach w oddawaniu krwi w Hiszpanii, w odpowiedzi na niedawny apel do społeczności międzynarodowej o dołączenie do akcji oddawania krwi zorganizowanej przez Urząd Miasta Torrevieja, otrzymaliśmy w tym tygodniu wiele listów i e-maili z prośbą o opublikowanie artykułu, który omawialiśmy na temat zakazu obowiązującego obywateli Wielkiej Brytanii, chcących oddawać krew w Hiszpanii.
Kilka lat temu potwierdziliśmy za pośrednictwem brytyjskiego konsulatu, że w obawie przed skutkami „choroby wściekłych krów” obowiązują znaczne ograniczenia dla Brytyjczyków chcących oddać krew za granicą.
Brytyjski konsul w tamtym czasie, Paul Rodwell, wyjaśnił, że z obawy przed wariantem choroby Creutzfeldta-Jakoba nie możesz oddawać krwi, jeśli spędziłeś czas w Wielkiej Brytanii lub mieszkałeś tam przez łączny czas wynoszący co najmniej 3 miesiące w okresie od 1 stycznia 1980 r. do 31 grudnia 1996 r. Nie możesz również oddawać krwi, jeśli otrzymałeś transfuzję w jakimkolwiek kraju w Wielkiej Brytanii, co obejmuje Anglię, Szkocję, Walię lub Wyspę Północną, ale także Wyspy Normandzkie, Falklandy, Gibraltar i Wyspę Man, w dowolnym momencie od 1 stycznia 1980 r. aż do dnia dzisiejszego.
Pan Rodwell potwierdził te fakty, stwierdzając: „To, o czym pan mówi, jest prawdą, że nikt, kto mieszkał w Wielkiej Brytanii w tych datach, nie może oddawać krwi tutaj, w Hiszpanii. Potwierdzenie tego można znaleźć na stronie internetowej Hiszpańskiego Czerwonego Krzyża poświęconej oddawcom krwi, na stronie z najczęściej zadawanymi pytaniami”. www.donarsangre.org/puedo-donar-si/choć ograniczenia uległy zmianie i stanowią, że nie można oddawać krwi, „jeśli przebywało się w Wielkiej Brytanii nieprzerwanie przez okres jednego roku w latach 1980–1996 lub jeśli w tym kraju wykonano transfuzję krwi”.
Jednakże, odrzucając jeden z mitów, że sytuacja ta występuje tylko w Hiszpanii, pan Rodwell kontynuował: „Rozumiem, że jest to przepis międzynarodowy, a nie wymyślony przez Hiszpanię. Według naszej wiedzy są to zasady kwalifikowalności Amerykańskiego Czerwonego Krzyża i są przestrzegane.
Oświadczenie ze strony internetowej amerykańskiego Międzynarodowego Czerwonego Krzyża brzmi następująco:
Szczegółowa dyskusja na temat wariantu choroby Creutzfelda-Jakoba i oddawania krwi
W niektórych częściach świata bydło może zachorować na zakaźną, śmiertelną chorobę mózgu zwaną chorobą szalonych krów. W tych samych miejscach u ludzi zaczęła rozwijać się nowa choroba zwana wariantem choroby Creutzfelda-Jakoba (vCJD), która również jest śmiertelną chorobą mózgu. Naukowcy uważają, że vCJD to choroba szalonych krów, która w jakiś sposób przeniosła się na ludzi, prawdopodobnie poprzez łańcuch pokarmowy.
Istnieją obecnie dowody z niewielkiej liczby opisów przypadków z udziałem pacjentów i badań na zwierzętach laboratoryjnych, że vCJD może być przenoszona przez transfuzję. Nie ma testu na vCJD u ludzi, który mógłby być stosowany do badań przesiewowych dawców krwi i ochrony zasobów krwi. Oznacza to, że programy krwiodawstwa muszą podjąć szczególne środki ostrożności, aby zapobiec przenoszeniu vCJD do zasobów krwi, unikając pobierania krwi od osób, u których stwierdzono tę chorobę.
Nawet w Hiszpanii zapasy krwi są niebezpiecznie niskie, a wielu z tych, którzy są gotowi ją oddać, jest wykluczonych z zagranicy. Kwestia ryzyka wyraźnie przeważa nad szansą przeżycia, ponieważ fakt, że „niewielka liczba opisów przypadków” wykazała istnienie ryzyka, nie oferuje praktycznej pomocy wielu osobom, które przeżyły dzięki hojnym darowiznom od osób, które codziennie dostarczają krew do sieci medycznej.
Gdy stajemy w obliczu zagrożenia życia lub śmierci, czy większość ludzi nie podjęłaby ryzyka, wiedząc, że szanse przeżycia znacznie przewyższają ryzyko, a szansa ta zostaje nam odebrana z powodu decyzji wdrażanych i egzekwowanych na całym świecie, na czele z amerykańskim oddziałem organizacji zajmującej się ratowaniem życia?
Z drugiej strony, teraz, gdy znasz fakty, możesz uniknąć niedogodności związanych z czekaniem w kolejkach, aby spróbować przekazać darowiznę, być może utożsamiając się z rozczarowaniem uprzedzeniami, które od lat dręczą brytyjską społeczność gejowską, tylko po to, by odkryć, że Twój dar życia nie jest mile widziany, tylko dlatego, że być może znalazłeś się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Tymczasem „z ratusza w Torrevieja pragniemy podziękować za Twoją troskę”.













