Sporting Life Misfits kontra Junction Jaguars
Sonya i jej drużyna ciepło przywitały Jaguars, a mecz był bardzo wyrównany. Dickie, „Peters i Leah” zmierzyli się z Simone (121), Tracey i Hildą w pierwszej trójce i zdobyli swój pierwszy punkt dzięki D1 Petera.

Kapitan Patty Poo (80, 71), Lesley „EAGLES!” (77 x 2) i Wendy Woo dzielnie walczyły w drugiej trójce, ale to Terry, Sonya (2) i Karl zajęli 77. miejsce w D5, co dało im drugie miejscend leg. Najwięcej punktów z pierwszych dwóch trójek Jaguars zdobyli Simone, EAGLES! i Patty Poo, a ich wspólny wysiłek z D1 de Lacy'ego dał im zwycięstwo w pierwszym legu nad Johnem, George'em i Dickie – szkoda, że nie mieli Paula ani Ringo, bo moglibyśmy zostać „pobici”.
Tracey Simpson (72) i de Lacy jako pierwsi w parach stanęli przeciwko Karlowi (78) i Terry'emu (86), a de Lacy wywalczył wynik 10-5 za pomocą S2-D2. W 84. rundzie D2 Patty Poo (2) i Hildy-Do-Dahnd Pary po raz pierwszy wyszły na prowadzenie, pomimo przyzwoitej gry Kapitana Coopera i Petera (79). John i urocza Leah (D1) wyrównali ponownie w połowie meczu, pokonując Wendy Woo i Lelly-Bear EAGLES!
Po smacznym kąsku i kilku łykach po chrupiących przekąskach, wszyscy weszliśmy na klimatyzowane trybuny, aby rozegrać mecze singlowe. Obie drużyny musiały wygrać 4 z 6 singli, aby jako pierwsze rozegrać 7 meczów, więc zapowiadała się zacięta walka.
Poo Bear ostatecznie uległ George'owi, który uzyskał 81, 101 i D6, ale Hilda pokonała Leah (140) ładnym D15. Ponownie wyrównana walka, była mistrzyni kobiet Simone (83, 77, 79) zmierzyła się z byłą mistrzynią kobiet Sonyą (95) w maratońskim meczu, w którym obie panie nie robiły większego wrażenia na D1, ale de Lacy w końcu się odnalazła, kiedy udało jej się oderwać od klimatyzacji na wystarczająco długo.
Jaguars prowadzą 2:XNUMXnd Czas mógł ujrzeć światło na końcu tunelu przy wyniku 5-4, ale Dickie położył temu kres, wygrywając S2-D1 i ponownie doprowadzając do remisu. Wendy Woo wygrała D8 w przedostatniej grze, ale Karl po D2 dał wynik 6-6, pomimo znakomitego występu Eagles z wynikiem 120, 100. Złota gra 701, 6 przeciwko 6 ostatecznie przesądziła o zwycięstwie drużyny i to Karl był tym, który odniósł pierwsze zwycięstwo w D8. Gratulacje dla Misfits i dzięki za wspaniały wieczór.
Porter House kontra Junction Jackals
Kolejny 13-meczowy mecz odbył się w Porter House, gdzie gospodarze zmierzyli się z równie utalentowanymi Jackals. Siddie the Eel-Man, Toddy i Nash zmierzyli się z Nikolovem, Rutterem i Wrightem, a waleczny Bułgar otworzył konto Jackals wspaniałym checkiem T20-D12.
Następnie Hayes, Roofrack i Cocky zmierzyli się z Gallowayem, Elverym i Gildeą, a to właśnie płynne zagranie Gallowaya S8-D4 było trudne do przełknięcia dla Porterów. Cocky, Cross i Toddy przegrali z Rutterem, de Lacy'm i Nikolovem T17-D13 w trójce nr 3. Nash (D12) i Hayes z Porterów zdobyli po jednym punkcie w parach przeciwko Gallowayowi i Rutterowi, ale Nikolov z niekonwencjonalnym, ale efektownym zagraniem de Lacy'ego S1-S19-Bull okazał się więcej niż godnym rywalem dla Roofy'ego i Toddy'ego.
Cross i Cocky (T17-S8-D4) ustalili wynik na półmetku na 2-4. Po tych wszystkich parówkach i kanapkach, Jackals wyszli na prowadzenie z Nikolovem przeciwko Crossowi, a ten drugi mógł być tego najlepszym przykładem, ponieważ Bułgar, który po raz kolejny popisał się imponującą liczbą trzech rzutów, tym razem zamykając rozgrywkę na 3 punktów z T108-T20-D8.
Niezawodne D20 Ruttera położyło kres Cocky'emu w drugim singlu, doprowadzając do wyniku 6-2. Następnie, balansując na krawędzi zwycięstwa, Jackals przegrali wszystkie kolejne gemy z D2 Tufty'ego, D20 Roofy'ego, D5 Gnashera i wreszcie D10 kapitana Sandersona. To kapitan de Lacy z Jackals zgarnął Golden 13.th grę za pomocą kości D4, która pozwala im przejść do następnej rundy bez szwanku.
Pint Depot Queens kontra Evolution
No więc, Evolution pojawiło się z kilkoma członkami cierpiącymi na kaca – świetnie, pomyśleliśmy. Możemy wykorzystać tych krzepkich facetów – hmm, może nie odzwierciedlają tego wyniki!
EVO zdobyło kilka stałych setek, a PDQ kilka punktów powyżej 100, co było dla nich świetnym wynikiem! Mike Smith został wybrany zawodnikiem meczu – to, że ktokolwiek może zdobyć tyle dubli i wysokich wyników, co on, z kacem zza horyzontu, jest sprawiedliwe! Zawodnikiem meczu była dla nas Queen Deb, która zdobyła „jeden, jeden, jeden…” wieczoru, przekupując Keitha czajnikiem, tosterem, 60-calowym telewizorem itp. Ostatecznie uległ przyjacielskim żartom QD, a D60 krzykom i wiwatom.
Następna była Rachel, która niemal pokonała Phila „Wally'ego” Wallera, ale jego lotka nasączona alkoholem wpadła do D2, dając im wymaganą liczbę 7 punktów. Miłego wieczoru i udanej gry w tym formacie dla drużyny
Raport królowej Deb
Gratulacje dla wszystkich zwycięzców, awansujecie do ćwierćfinałów, a wasze mecze najprawdopodobniej zostaną rozegrane na neutralnym boisku, spośród tych, które nie miały meczu u siebie w tej rundzie wstępnej, czyli Ale House, The Junction, Las Rosas i Evolution. Wyrazy współczucia dla wszystkich drużyn żeńskich – może powinnyśmy zorganizować własne mini rozgrywki???
El Capitan i Evolution mają przełożony mecz do rozegrania we wtorek 1st Listopad, a potem powrót do ligi z piątym meczem w przyszły czwartek. Wesołego Halloween wszystkim!













