Daya Nueva Athletic 1 kontra San Isidro Athletico 2
Od pierwszego gwizdka obie drużyny postawiły na ofensywę. To była walka od bramki do bramki i od razu było wiadomo, że to nie będzie bezbramkowy mecz.
Po rzucie wolnym w piątej minucie goście wyszli na prowadzenie po potężnym strzale głową, a w dziesiątej minucie z tego samego pola karnego kolejny rzut wolny Isidro wybił obrońca Daya. W dwunastej minucie Daya był bardzo blisko wyrównania, a kilka minut później oddał kolejny dobry strzał, który został obroniony.
To był o wiele lepszy występ Dayi niż zeszłotygodniowa dotkliwa porażka, mimo że mecz toczył się punkt za punkt, bez proszenia i dawania łagodności. Zawody leciały jak z procy, niektóre dobre, niektóre złe, a niektóre wręcz brzydkie. Sędzia był zajęty wpisywaniem nazwisk do notesu i pod koniec meczu miał prawdopodobnie więcej rezerwacji niż na koncercie Justina Biebera.
Wiedziałeś, że w tym meczu będą rzuty karne i prawdopodobnie jedna lub dwie czerwone kartki. W dwudziestej drugiej minucie Daya popisał się świetnym rajdem prawą stroną boiska, piłka trafiła do Senena, numer 15, który poprowadził ją do przodu, omijając trzech obrońców i oddał potężny strzał, wyrównując wynik.
Mecz toczył się od początku do końca, a obaj bramkarze byli gwiazdami widowiska, broniąc każdego strzału. To Daya był bliski zdobycia gola w ostatnim ataku w pierwszej połowie, ale bramkarz popisał się kolejną świetną interwencją. Do przerwy gospodarze byli niemal lepsi, a pierwsze czterdzieści pięć minut było bardzo emocjonujące. San Isidro rozpoczęło drugą połowę mocnym uderzeniem w Dayę, co wywołało panikę w obronie gospodarzy i wyrwanie piłki.
Daya odpowiedział, ale to goście decydowali teraz o losach meczu. W pięćdziesiątej minucie piłka z rzutu wolnego Isidro odbiła się od dolnej krawędzi poprzeczki bramki Dayi i trafiła w jednego z napastników, którego celny strzał został znakomicie obroniony przez Jaime'a w bramce Dayi. Chwilę później gospodarze mieli dobry rzut wolny, który został wybity na bezpieczną odległość.
Gra stawała się coraz bardziej brutalna i w siedemdziesiątej piątej minucie goście słusznie otrzymali rzut karny. Jaime dobrze opadł z lewej strony i popisał się wspaniałą interwencją. Daya natychmiast odpowiedział, a bramkarz Isidro musiał sam wykonać świetną interwencję. W siedemdziesiątej ósmej minucie Daya nie miał już sił w obronie, gdy dośrodkowanie z prawej strony trafiło w bramkę niepilnowanego napastnika! Większa presja ze strony Isidro zaowocowała kolejną dobrą interwencją Jaime'a, który zmusił gospodarzy do powrotu na własną połowę.
Na pięć minut przed końcem meczu, gdy Daya po raz pierwszy od dłuższego czasu znajdował się w polu karnym przeciwnika, sędzia podyktował rzut karny. Jesus podszedł do piłki, a jego strzał został dobrze obroniony przez bramkarza. Daya rzuciła wtedy wszystko na gości, próbując uratować punkt. Wynik końcowy brzmiał 2:1, ale Daya nie była wcale zdyskredytowana i zasłużyła na punkt. Zaskakujący był brak czerwonych kartek. Sędzia rozegrał bardzo dobry mecz, ale pod koniec musiał cierpieć na skurcz.
Jezu i Paco, nasi trenerzy musieli być bardzo zadowoleni z występu Dayi. Bramkarze byli bohaterami meczu.
Daya Dave
Sponsor zespołu: Segurlab













