Słabość defensywy (i sędziego) kosztują Elche

0
Pedro był solą w oku Nastica przez całą noc

Elche CF 4 – 4 Gimnástic de Tarragona

…. Autorstwa Kevina Rendalla …. 

Biorąc pod uwagę słabą kapitulację klubu w meczu wyjazdowym z Alcorcón w zeszłym tygodniu i niewytłumaczalną decyzję zarządu klubu o poparciu Javiera Tebasa – człowieka odpowiedzialnego za „administracyjny spadek” klubu z La Liga – w jego kampanii reelekcyjnej, Elche CF jako organizacja jest bardzo wdzięczna swoim kibicom.

Po raz kolejny jednak zawiedli. I to w wielkim stylu. 3:1 w meczu z przeciętnym przeciwnikiem, Elche musiało odrabiać straty, aby zdobyć punkt.

Słabo broniący, utalentowany gość, Alejandro, otworzył wynik w dwunastej minucie, wykorzystując wolne przestrzenie w obronie Elche. Gospodarze, którzy dobrze rozpoczęli mecz, mieli trudności z przegrywaniem, ale szybko wyszli na prowadzenie, a potem na prowadzenie.

Półsytuacje i strzały głową to chleb powszedni dla doświadczonego napastnika Nino. W wieku 36 lat i dziewięciu meczach na koncie, odwdzięczył się za uwielbienie kibiców Elche, z których wielu jest zbyt młodych, by pamiętać jego pierwszy pobyt w klubie dekadę temu.

Sprytny strzał z obrotu i łatwy strzał głową – nie zapominajmy, że to kłusownik – pozwoliły Elche wejść w przerwę, zniwelować stratę z początku meczu i utrzymać niewielką przewagę. Mogło być o wiele lepiej; Hervías na lewym skrzydle i Pedro na przeciwległym skrzydle już wystawiali na próbę Nástica, który nie zaliczył najlepszego początku sezonu. Drugie miejsce w dolnej części boiska przed rozpoczęciem meczu było tego dowodem. Udało im się jednak przetrwać, ponieważ zniknęli na przerwę, mając zaledwie jedną bramkę straty, po tym jak strzelili pierwszego gola.

Znakomity rzut wolny Javiera Matilli dał Elche prowadzenie 3:1 po około kwadransie drugiej połowy, a biorąc pod uwagę tak dobrą grę, pokładano duże nadzieje na jeszcze większe. Na scenę wkroczył asturyjski sędzia Pablo González Fuertes, który spędził kolejne trzydzieści minut, trzymając się wraku po meczu piłkarskim, który sam zepchnął na skały. Wysoki łokieć Pedra, chroniąc twarz przed mocnym uderzeniem Tejery z rzutu wolnego, zapewnił Násticowi rzut karny. Bramkarz Juan Carlos miał pecha, że ​​nie obronił strzału, ponieważ goście, nieco przypadkowo, strzelili gola.

Albert Dorca zdobył czwartego gola dla Elche, które odrabiało straty i zdobywało punkt
Albert Dorca zdobył czwartego gola dla Elche, które odrabiało straty i zdobywało punkt

Rzut karny powinien być jedynie irytującym ciosem, ale okazał się czymś zupełnie innym, ponieważ obrońcy klubu komediowego najpierw doprowadzili do remisu, a następnie po raz drugi w meczu wyszli na prowadzenie. Elche było lepsze, znacznie lepsze, od rywali, którzy uciekali się do drobnych, zazwyczaj bezkarnych lub ignorowanych, fauli, aby trzymać gospodarzy na dystans.

W ostatnich piętnastu minutach meczu panował chaos. Zawodnicy zdobyli wyrównującego gola z dystansu, być może najładniejszego, a następnie Matilla z Elche i Iago Bouzón z gości otrzymali czerwone kartki.

Późniejszy występ pana Gonzaleza był tak nieudolny, że dwóch członków sztabu technicznego Elche również zostało wyrzuconych z boiska za poinformowanie go o tym. Ewidentne faule były albo tolerowane, albo uznawane za niegodne kary, co w rezultacie prowadziło do kolejnych tego typu sytuacji, ponieważ obrońcy Nástic wystawiali na próbę cierpliwość sędziego.

Na finiszu Elche było jedyną drużyną, która wydawała się dążyć do zwycięstwa. Biorąc jednak pod uwagę wyraźną kruchość ich defensywy, zwycięstwo Gimnástic tuż przed końcem meczu prawdopodobnie nikogo by nie zaskoczyło.

Biorąc to pod uwagę, Elche będzie miało trudności z przyciągnięciem trzech tysięcy kibiców na stadion Martínez Valero na wtorkowy wieczór, kiedy Alcorcón zmierzy się z zespołem w Copa del Rey.