PREZENTOWANO DREAM TEAM, TORRY PRZYSPIESZA TEMPO

0

CD TORREVIEJA 1 CD NOVELDA 1

STEVE HIBBERD PISZE… Po zwolnieniu trenera drużyny Gabriela Correi po porażce u siebie z Rayo Ibense w ubiegłym tygodniu, Torry przystąpiło do wczorajszego meczu z lokalnym rywalem Novelda bez menedżera i bez punktów, strzelając zaledwie 3 gole w sześciu meczach Tercera.

Konflikt na tym się nie kończy. W oświadczeniach przekazanych w ciągu tygodnia przez graczy Torry na stronie internetowej golsmedia wskazano, że nadal istnieje ogromny podział między zarządem a graczami, który prawdopodobnie utrzyma się do czasu znalezienia nowego człowieka, który ustabilizuje sytuację.

Wszyscy myśleliśmy siedem dni później, że czeka nas ciekawy wieczór, w którym prawdopodobnie starsi gracze będą odpowiadać za trenowanie i dobór zawodników. Obecność popularnego Pedreño i, przez wiele lat, jego prawej ręki, Carrasco, wytrąciła z równowagi niemal wszystkich, może z wyjątkiem wewnętrznego kręgu Torry.

Kiedy dokładnie dokonano nominacji, trudno zgadnąć, ponieważ Rada Dyrektorów zdaje się zupełnie nie zdawać sobie sprawy z potrzeby informowania kibiców i prasy. Myślę, że można śmiało powiedzieć, że wszyscy byliśmy kompletnie zaskoczeni.

A ponieważ w wyjściowym składzie znalazło się również wielu graczy, którzy najwyraźniej pojawili się tam w wyniku tej samej przerwy w doniesieniach z poprzedniego tygodnia, nawet stali kibice byli zdezorientowani, gdy drużyna gospodarzy wyszła na boisko.

Ponieważ Correa wciąż nie osiągnął porozumienia finansowego, żaden z członków nowego zespołu nie mógł zająć miejsca na ławce rezerwowych, jednak wpływ Pedreño był wyraźnie widoczny już od pierwszej akcji.

Zawodnicy wykazali się większym zaangażowaniem, podczas dłuższych okresów posiadania piłki przez Torry, piłka przemieszczała się po całym boisku i każdy chciał brać w tym udział.

Gospodarze rozpoczęli więc mecz lepiej niż oczekiwano, mając w pierwszych sekundach znakomitą okazję po celnym dośrodkowaniu Llorensa. Z odległości zaledwie czterech metrów skrzydłowy strzelił głową nad pustą bramkę.

Następnym, który dołożył piłkę, był Lewis, po udanym rajdzie lewą flanką. Niepilnowany Matheus minął bramkę zaledwie o kilka centymetrów, ale ku uciesze wszystkich, zaledwie cztery minuty później ta sama kombinacja zrekompensowała stratę, gdy strzał Matheusa wślizgnął się tuż obok prawego słupka.

Dzięki skutecznej obronie Torry, która skutecznie powstrzymywała wszelkie zagrożenia ze strony Noveldy, goście ograniczyli się do strzałów z dystansu. Pozwoliło to nowemu bramkarzowi Gwinei, Bubie, na stosunkowo spokojne wejście do nowego klubu, z koniecznością jedynie jednej realnej interwencji pod koniec pierwszej połowy.

Niestety, sytuacja zmieniła się dość szybko, gdy rozpoczęła się druga tercja, a bramkarz musiał popisać się dwiema znakomitymi interwencjami w pierwszych minutach, gdy Novelda przejęła inicjatywę i przejęła inicjatywę. Ich determinacja nie ustawała i teraz to goście narzucili tempo gry.

Torry nadal atakowało, kiedy tylko mogło, ale ich szanse były ograniczone, gdyż Segarra i Neme dominowały w środku pola.

Goście byli coraz bliżej, więc nie było zaskoczeniem, gdy Jordi wyrównał wynik zgrabnym strzałem na niecałe dziesięć minut przed końcem. A ponieważ presja nie ustawała, gospodarze robili wszystko, co w ich mocy, by ich powstrzymać.

W efekcie, pod koniec meczu, Lewis został sfaulowany w polu karnym, co uniemożliwiło sędziemu podyktowanie rzutu karnego. Sędzia wybrał prostszą opcję i odgwizdał dogrywkę.

Tak więc po tak wielu obietnicach w pierwszej tercji, nie było to zwycięstwo, ale zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze, a fakt, że Pedreño i Carrasco będą mogli spędzić tydzień z drużyną, jest lepszym początkiem niż oczekiwano.

Czy możemy mieć teraz nadzieję na więcej, skoro w przyszłym tygodniu odbędzie się wyjazd na północ, gdzie Torry zmierzy się z zajmującą 3. miejsce drużyną Ontinyent w przyszłą niedzielę, rozpoczynając się o godzinie 6:XNUMX?