NOWE PRZYJAZDY UCAM MURCIA W TRZYMANIU ELCHE

0
Rober (2) próbuje coś zacząć

UCAM Murcja CF 1-1 Elche CF ……. przez Kevina Rendalla

To, co na papierze wydawało się prostym zadaniem dla Elche, zakończyło się jednak inaczej, ponieważ drużyna ta zdołała pokonać zdeterminowaną drużynę UCAM Murcia, która ostatecznie okazała się zdecydowanie silniejsza. Elche objęło prowadzenie w szczęśliwym stylu dzięki obrońcy Franowi Perézowi, który pod presją Nino posłał głową piłkę obok własnego bramkarza. Z drugiej strony boiska, gdyby nie celny strzał, to i tak jego drużyna padła ofiarą ataku. UCAM zasłużenie wyrównało na dwadzieścia minut przed końcem, gol, który był sprawiedliwą nagrodą za ich wytrwałość.

Jest coś w tej nowej drużynie Elche, która jako całość wygląda o wiele lepiej, niż można by się spodziewać. Po czterech meczach awansowali na trzecie miejsce w klasyfikacji dzięki zwycięstwom u siebie nad Rayo Vallecano w pierwszym meczu i nad Tenerife w zeszły weekend. Na wyjeździe sytuacja wygląda jednak inaczej. Zacinanie się to chyba trafny opis tego spotkania; krótkie, zbyt krótkie, ekscytujące, ale w większości pozbawione przygód i ambicji.

noblejas-3-surges-forwardWchodząc do składu 2000 Ilicitanos, pokonali krótką trasę autostradą, a ich żarliwe wsparcie nie dorównało wysiłkom na boisku ich ukochanych. Początkowa radość szybko ustąpiła miejsca frustracji, a pod koniec ulgi tłumom kibiców. W większości wyrównana, pomijając gole, pierwsza połowa zakończyła się bez większych zdarzeń, z niewieloma szansami dla obu drużyn. Pedro z Elche słusznie otrzymał żółtą kartkę za uderzenie Guichóna w nogi tuż pod kolanami, a na lewym skrzydle Kikoto, gospodarze, miał szczęście, że uniknął kary za wysokie uderzenie Hervíasa.

Po przerwie UCAM rozpoczęło grę z przytupem i pierwsza połowa przebiegała w podobnym tonie. Elche cieszyło się posiadaniem piłki, ale najwyraźniej nie wiedziało, co z nią zrobić. Krótkie, boczne podania, gdy potrzebna była zabójcza piłka do przodu, były na porządku dziennym, ale nie padały. Kibice gości, mrużąc oczy w nisko opadającym słońcu, nie tracili wiele. Miejscowi kibice zaczęli dawać upust swojej frustracji z powodu powolnej gry Elche, ale wkrótce mieli być o wiele szczęśliwsi.

To, co wyglądało na sprytną interwencję Juana Carlosa w prawą stronę bramki dla Elche, okazało się jedynie asystą przy golu, który wyrównał wynik na korzyść UCAM. Letni transfer Elche z Rayo Vallecano celnie podał piłkę na głowę rezerwowego UCAM, Jony, który wskoczył do siatki i strzelił do bramki Elche. 28-letni bramkarz zrehabilitował się wkrótce potem, broniąc precyzyjnie wycelowanego strzału Vicentego, który, jak się wydawało, w prawy dolny róg bramki. Ta interwencja zapewniła Elche zasłużony udział w zwycięstwie.

Pełny etat 1-1