POSĄDNY TYDZIEŃ, GDY TORRY, KTÓRY JEST NA DOLE, CIERPI „PODWÓJNE SZOK”

0

Steve Hibberd pisze …….Torry nie tylko musiało zmierzyć się z drużyną, która zajmowała czołowe miejsca w tabeli, nie straciła gola przez cały sezon i była faworytem w walce o szybki powrót do 2b dywizji, ale także otrzymało druzgocące wieści od federacji piłkarskiej Walencji.

Po odrzuceniu apelacji Almoradiego, że Torry wystawił nieudolnego zawodnika w meczu otwarcia, wygranym 3:2 na stadionie Vicente Garcia, sędziowie wykonali au turn i przyznali zwycięstwo Almoradiemu. Ten werdykt musi być bolesny nie tylko dla zawodników, którzy ciężko walczyli o ten wynik, ale także dla kibiców i działaczy klubu, którzy muszą być cholernie niezadowoleni.

Wzajemne oskarżenia o to, kto był winny, są teraz zupełnie nieistotne, ale jedno jest pewne – ten sezon będzie odtąd ciężką walką. Po tej upokarzającej porażce 3:0, w której podopieczni Gabiego Correi nie oddali ani jednego celnego strzału, Torry znajduje się teraz na samym dole tabeli z zerowym dorobkiem punktów i różnicą bramek wynoszącą minus 10.

Pan Correa musi być zmartwiony, bo po zaledwie czterech meczach jego pozycja musi być zagrożona, bo podczas ostatniego meczu u siebie widziano byłego menedżera Pedreno siedzącego z prezesem i dyrektorami klubu. Ciekawe, dlaczego?

Jeśli chodzi o grę, cóż, Torry byli słabi, wręcz przeciwnie, byli fatalni! W porównaniu z poprzednimi tygodniami, wprowadzono wiele zmian, ale niestety nie objęły one imponującego Costy, który w ciągu tygodnia doznał koszmarnej kontuzji więzadła krzyżowego na boisku treningowym.

Pierwsza połowa nabrała tempa dopiero w 16. minucie, kiedy Moscardo oddał potężny strzał zza pola karnego, który bramkarz Torry Marcano z łatwością wybił. Niestety, Olimpic nie zwlekał długo z wyjściem na prowadzenie. W 26. minucie błąd w obronie Luisa Carlosa pozwolił Marcowi Cosme na strzał zza pola karnego, który pokonał Marcano. W 33. minucie ten sam zawodnik, grając sam na sam, na szczęście strzelił tuż obok dalszego słupka z podobnej pozycji.

W drugiej połowie Olimpic kontynuował tę samą passę, ale w 2. minucie Torry miał znakomitą okazję do wyrównania. Doskonałe dośrodkowanie Vicentego z prawej strony dotarło do niepilnowanego Carrasco, oddalonego zaledwie o 73 metrów od bramki, ale jego pospieszny strzał przeleciał nad poprzeczką, a bramka była już w jego rękach.

Dwie minuty później kolejny błąd w obronie, tym razem pomiędzy Martinem a Luisem Carlosem, dał rezerwowemu Olimpic Juanmie szansę, którą wykorzystał z werwą. Na 10 minut przed końcem Martin stworzył okazję Corbalanowi, którą Marcano popisał się świetną interwencją, ale już w kolejnym ataku dośrodkowanie z prawego skrzydła zostało znakomicie wykorzystane przez Moscardo, co przesądziło o losach meczu.

Torry zagrają mecz u siebie w środę, 14 września, na stadionie Nelsona Mendeli, o godzinie 6.30:3. Z powodu nieparzystej liczby drużyn w dywizji XNUMX, w przyszły weekend Torry będzie miało czas na relaks i oglądanie telewizji, ponieważ mają tydzień wolnego.