PEŁEN WZRUSZENIA WYSTĘP ZERO PUNKTÓW DLA TORRY'EGO

0

VILLARREAL CF „C” – 3 CD TORREVIEJA – 2

Torry odbył długą podróż do Villarreal, aby zmierzyć się z trzecią drużyną w zeszłą niedzielę wieczorem. Mecz rozegrano na imponującym Mini Estadi, gdzie w chwili naszego przyjazdu rozgrywano mecz dywizji 3b, w którym druga drużyna zmierzyła się z Gavą. 2 minut po meczu główna drużyna La Liga zmierzyła się z Sevillą na Madrigal Stadium, oddalonym o około 2 kilometry. W zeszłym sezonie młodzi Villarreal „C” przegrali tylko raz na własnym boisku, więc podopieczni Gabiego Correi wiedzieli, że muszą zagrać w najlepszej formie, aby osiągnąć pozytywny wynik.

Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem, ponieważ gospodarze przez długi czas dominowali w pierwszej połowie. Ten sam skład Torry, który grał w pierwszym meczu przeciwko Almoradi, mógł i powinien był objąć prowadzenie w 1. minucie, mimo przebiegu gry. Błąd w obronie dał Zapacie sytuację sam na sam, ale jego potężny strzał z bliskiej odległości został odbity na rzut rożny od wyciągniętej nogi bramkarza. W 8. minucie, po dobrze rozegranej akcji, Alex wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, zanim Luis Carlos zobaczył, jak jego potężny strzał z krawędzi pola karnego minął poprzeczkę. W połowie pierwszej połowy Marcano popisał się znakomitą interwencją, a następnie po dobitce Pastor wybił piłkę z linii bramkowej, gdy gospodarze przyspieszyli. Gol numer 1 padł po kolejnej świetnej grze zespołowej, zakończonej podaniem Andreia do Chucy, który miał proste zadanie skierowania jej do pustej bramki. Marcano zdziałał cuda, broniąc sytuację sam na sam nogami, ale nie zdołał zapobiec trzeciej bramce, ponieważ jego obrońcy zostali zaskoczeni w 1. minucie, pozostawiając Simonowi proste dośrodkowanie. Nie chcąc być gorszym, Torry dobrze odpowiedziało, zostając odpowiednio nagrodzonym za odważną reakcję. Nie dość, że w 15. minucie sędzia podyktował rzut karny za faul na Alexie, to winowajca, Pablo, dostał czerwoną kartkę, zanim Zapata bez trudu strzelił gola. Matheus powinien był jeszcze bardziej zmniejszyć stratę tuż przed przerwą, ale w obliczu kolejnej sytuacji sam na sam, jego paniczny strzał okazał się niecelny.

Brak zawodnika nie zmienił ofensywnej filozofii gospodarzy, którzy nadal wystawiali Marcano na próbę celnymi strzałami, zarówno z dystansu, jak i z bliska. Mimo to Torry dali z siebie wszystko i gdyby nie seria wspaniałych obron bramkarza Fuoliego, przynajmniej punkt byłby zapewniony. W rezultacie, jedynie celny gol Salamanki głową po dośrodkowaniu z lewego skrzydła przez rezerwowego Costę, był wszystkim, co mogli pokazać w pełnej krasie.

W najbliższą niedzielę, 4 września, o godz. 6.30:3, Torry podejmie sąsiadów z Orihuelą na stadionie Nelsona Mendeli. Ten mecz trzeciej dywizji został oznaczony jako mecz Dia Del Club, na który wstęp będzie kosztował 12 euro (lub 8 euro dla posiadaczy karnetów).

PRZEZ STEVE'A HIBBERDA