Ponad stu pięćdziesięciu protestujących przeszło w zeszły weekend za stadem owiec przez posiadłość La Finca de Ferrís, chcąc wyrazić swoje niezadowolenie z działań właściciela ziemi.
Grupa „Salvemos Lo Ferris” (Ratujmy Lo Ferris) zorganizowała akcję, w której jej członkowie twierdzą, że właściciel posunął się za daleko, budując „mur hańby” kilka tygodni temu, który obecnie dzieli część pasa wybrzeża.
Wśród uczestników protestu byli radny ds. uczestnictwa obywatelskiego Victor Ferrández z Izquierda Unida oraz prezes Stowarzyszenia Rolniczego Młodych Rolników w Alicante (ASAJA Alicante), Eladio Aniorte, który wyraził pełne poparcie dla protestu, mówiąc, że jest to „jedyny fragment wybrzeża i naturalnego piękna, który pozostał do dyspozycji ludzi po ciągłych nadużyciach ze strony deweloperów i budowniczych”. Twierdził, że część muru została zbudowana na terenie publicznym i wkracza na szlak dla bydła, który zaczyna się w Punta Prima i biegnie wzdłuż wybrzeża do Cabo Cervera, a następnie w głąb lądu do jeziora La Mata.
Prezes Platformy, Vicente Henarejos, powiedział, że jest zachwycony sukcesem wydarzenia, „w którym wzięli udział przedstawiciele wszystkich narodowości z całego regionu”. Podkreślił, że gaj palmowy w tym uprzywilejowanym obszarze wybrzeża Torrevieja powinien być dostępny dla publiczności, aby mogli się nim cieszyć wszyscy obywatele.













