Dane opublikowane w zeszłym tygodniu przez hiszpańską Izbę Kontroli ujawniły, że ponad 30,000 tys. osób, których zgon odnotowano w Hiszpanii w poprzednim roku, nadal pobierało państwowe emerytury 12 miesięcy po śmierci.
Jak wynika z raportu z kontroli, mimo że nazwiska tych osób zostały prawidłowo odnotowane w rejestrze zgonów prowadzonym przez Narodowy Instytut Statystyki (INE), w sumie 29,321 25.3 osób nadal pobierało emerytury w wysokości XNUMX mln euro miesięcznie, co ujawnia „luki i niedociągnięcia” w sposobie, w jaki władze rejestrują zgony.
„INSS nie przeprowadza skutecznej kontroli nad tym, komu wypłaca emerytury, ani nie robią tego banki, za pośrednictwem których emerytury są wypłacane” – stwierdził Urząd Kontroli, mając na myśli Narodowy Instytut Ubezpieczeń Społecznych.
Jak donosi hiszpański dziennik El Pais, ponieważ system ubezpieczeń społecznych zmaga się obecnie z największym deficytem w swojej historii, INSS zmuszony jest zaciągnąć pożyczkę w wysokości 8.7 mld euro ze swojego funduszu rezerwowego w celu pokrycia kosztów letnich wypłat emerytur.













